



Ale gdy jechaliśmy/szliśmy w teren to rozumieliśmy się świetnie, zresztą zobaczcie na zdjęciach jak szaleliśmy:-)
Każdy z nas chciał wyłowić aport z wody, próbowaliśmy go sobie nawet na piasku wyrywać. W dodatku wszędzie był piach, a ja lubię kopać w piasku:-)
Kama jest już dorosła, jest goldenką i mieszka w Sławkowie ze swoja Panią i swoim Panem.
Wśród goldenów są nazywani "Kamowie". To moi chyba powinni się nazywać "Enzowie":-)))
Jeszcze opisze moje inne spotkania z Kamą, to był taki wstęp:-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
napływ spamu spowodował, że została włączona moderacja, prosze o wyrozumiałość