05.06.2008

deszczowy dzień

relaksująca pozycja pospacerowa:
na czubku brzucha widać kawałek mojej golizny..trochę chyba wstyd chodzić z takimi wygolonymi sutkami??
nawet już się za mocno nie bronię przed smarowaniem maścią i nie wylizuje jej..dość mnie denerwują te podrażnione miejsca i będę zadowolony jak mi się to zagoi.
dziś słyszałem przez telefon Dankę, chciałem nawet przejąc słuchawkę ale Pani mi nie pozwoliła:-)

Badzielcu czekamy na wieści od Ciebie

5 komentarzy:

  1. Z golizną czy bez i tak jesteś slicznym wegielkiem.Mam nadzieję że szybko się to zagoi.Głaszczę czule :-) Figa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Enzo, tylko takie maluchy jak ja mogą zajrzeć Ci pod brzuch a tak inni nie widzą "tych" miejsc...
    No i dobrze, że się jeszcze przy tym wszystkim uśmiechasz :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie przejmuj sie golizna - w koncu teraz takie czasy, ze nawet humanskie samce sie gola cale (jest nawet taka reklama co sie human goli i potem z basenu wyskakuje, bo mu tarcia w wodzie braklo). Cale szczescie, ze to tylko uczulenie i szybko sie wykurujesz. Mam nadzieje, ze u Badzielca bedzie podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiedz, Enzo, kto te różne choroby wymyślił?
    Z drugiej strony, gdyby ich nie było, skąd by stworzenie wiedziało, że jest zdrowe. :D
    Mój wdzięcznej pamieci kot Cyrus vel Cyryl, pożył 24 lata. Chorował ze dwa razy, ale trafiliśmy na dobrych vetów i pożyliśmy.
    Uważaj na przyszłość na te pokrzywy, czy co tam Cię uczula.
    Zdjęcie bardzo ładne, podziwiam zwłaszcza elastyczność Twojej sylwetki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje Wam za dobre slowo i pocieszanie mnie:-)
    juz troche lepiej jest, choc nadal mi smaruja. ja oczywiscie stosuje tez leczenie wlasnym jezorem i uwazam, ze to tez daje efekty:-)
    Pani ogladala wczoraj You Can Dance i powiedziala, ze tez bylbym dobrym tancerzem bo jestem idealnie porozciagany:-)
    ide zobaczyc co u Badzielca

    OdpowiedzUsuń

napływ spamu spowodował, że została włączona moderacja, prosze o wyrozumiałość

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...