Od razu Pani rośliny wsadziła do donic, ja wszystko bacznie obserwowałem, bo ponoć moja pomoc była niepotrzebna;-)

Oto palma, trochę kłuje, ale ja tego nie czuję za mocno, więc dumnie sobie przechodzę pod zwisającymi liśćmi. Nawet dziś długo pod palma spałem, choć ona wcale jakiegoś wielkiego cienia nie daje, ale po prostu miło tak mieć nad łbem kawałek zielonego.

A to bananowiec. Na razie jest dość niepozorny, ale one ponoć szybko rosną! Ciekaw jestem jak wielki nasz będzie i czy kwiaty na nim się pojawią, albo lepiej - jakieś banany!
Jeszcze dodam, że drzewko oliwkowe bardzo ładnie rośnie, to już drugie, poprzednie nie wytrzymało zimy(była wyjątkowo mroźna). Teraz już jest jedna mała, zielona oliwka widoczna!Z małej sadzonki pomidora zrobił się krzak, a raczej krzaczek, ale co zdziwienie: jest pomidor, może lada dzień zacznie nabierać czerwonego odcienia?
Oleander rośnie jak szalony, kwiatów ma mnóstwo i wieczorem pięknie pachnie.
Jedyna róża, która przeżyła zimę też ma pączek i powinien być kwiat. Zresztą wszystkie rośliny z balkonu jakieś bujniejsze się zrobiły i chętnie koło nich leżę (a niektóre lubię wąchać).
Niedzielna drzemka na słońcu, w objęciach ulubiony piesek;-)






























