03.08.2010

Oh Gina..

Pani znalazła dziś w gazecie artykuł o psicy Ginie.
Gina jest Amerykanką, rasy owczarek niemiecki. Pracuje w wojsku, ma bardzo odpowiedzialną i trudną pracę.
Kopiuję fragmenty:

Przed wyjazdem na misję Gina, dwuletnia suczka rasy owczarek niemiecki, była radosnym i kochającym zabawy zwierzęciem. W Iraku przez sześć miesięcy pomagała żołnierzom w wykrywaniu bomb, przeszukiwała budynki i często stykała się z eksplozjami. Żołnierze używali głośnych, oślepiających granatów i wyłamywali drzwi. Wiele razy była świadkiem ataków bombowych, w tym ataku na konwój, którym jechała.
Gdy wróciła do domu w stanie Kolorado była wrakiem psa. Kiedy opiekunowie chcieli wejść z nią do budynku Gina opierała się, gdy była już w środku podkulała ogon i skradała nisko nad podłogą. Unikała też ludzi - chowała się przed nimi pod meblami i kuliła w kątach.
Wojskowy weterynarz zdiagnozował u Giny zespół stresu pourazowego.
Po rocznej terapii kondycja psychiczna Giny znacznie się poprawiła. Częste spacery i zabawy pomagają jej przezwyciężyć strach.Gina(Fot. Ed Andrieski AP)

No tyle, że w przyszłości Gina może wróci do swojej pracy, hmmm
Wg mnie powinna przejść w stan spoczynku, tak chyba się w wojsku mówi?
Jakbym miał ogród, to napisałbym do Kolorado, aby pozwolili Ginie zamieszkać u mnie. Na pewno Pani i Pan by się zgodzili, a Gina miałby się ze mną dobrze:-)
Zapoznałbym ją z charcicą Marie-Sol, z Dżeksonem, małym Enzo, zabrał do Kolonii na spotkanie z Wolfem i Rufusem.
Jeździlibyśmy na wycieczki do lasu i w różne inne miejsca. Enzo i Gina, nie brzmi to wspaniale?

artykuł:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8210925.html

english version:
http://www.huffingtonpost.com/2010/08/03/bombsniffing-dog-gina-com_n_668522.html

5 komentarzy:

  1. Hi Enzo,

    yes - "Enzo and Gina" sounds great! I think, you're right: She has to retire and not to work for the army again. Poor Gina - such traumatical job... Her soul is wounded an who will know, if the next cruel experience at the army not will destroy her?

    Greetings, Nero and family

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze,że chociaż o terapii pomyśleli.W Polsce by ją chyba uśpili.
    Taki los psów "w służbie".
    I masz rację powinni ją zdemobilizować.
    Enzo,masz dobre serduszko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pacyfistą!
    Ta historia wstrząsnęła mną :((
    Gina jest śliczna :))

    Fajne masz te swoje leśne wyprawy, Enzo :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Enzo, może miałbyś ochotę przyjechać do Warszawy?:-)

    http://www.paradalabradorow.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Neskavka, fajnie ze ja na terpaie posłali, ale dlaczego myslą ze ona znow chce pracowac..
    Bankier, no sam przyznaj, ze Ginie nalezy sie teraz spokoj i same przyjemnosci.
    o, Parada Labradorow, dziekuje za zaproszenia, jakby nie ten 1000km z hakiem, to na pewno bym przyszedl:-)
    Nero und Murpy, I 'm sorry for Gina.
    Pozdrowienia dla wszystkich(Greetings for all)

    OdpowiedzUsuń

napływ spamu spowodował, że została włączona moderacja, prosze o wyrozumiałość

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...