Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lege Cap Ferret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lege Cap Ferret. Pokaż wszystkie posty

28.09.2009

Enzo na wakacjach

Wpis krotki, powiedzmy ze wzgledow technicznych.

Nie moglem jednak sie powstrzymac i musze pochwalic swoim szalenstwem na plazy!

W koncu cos co lubie, spuszczony jak pies z lancucha;-) biegne w strone oceanu:

Przeskakujac fale rzucam sie za aportem:

Z aportem szybko z powrotem na plaze:

I chwila relaksu w wodzie, obserwuje jak surfista radzi sobie na fali:

7.10.2008

Arcachon i Cap Ferret

W czwartek, 25.09 pojechaliśmy do Arcachon. To popularne kąpielisko i przypuszczam, że latem jest po prostu przez wczasowiczów oblężone. Zresztą jak wszystkie miasteczka w Bassin d`Arcachon.
http://www.bassin-arcachon.com/

Ładna miejska plaża....
...ale dla mnie wstęp tam wzbroniony:Wcale mnie to nie zasmuciło, na wybrzeżu jest mnóstwo innych plaż po których mogłem swobodnie biegać. W dodatku nie było na nich plażowiczów:-).

Ten budynek to kasyno, czyli miejsce w którym mając łut szczęścia można stać się bogatym.
Wejścia pilnował duży pan i jak podejrzewam psy nie są tam mile widziane:-).
Zastanawiam się dlaczego, przecież wychowany pies wie jak się zachować takich miejscach, a rywalem do gry w pokera czy ruletkę dla gości nie jest:D
Goła pani patrząca na apartamentowiec. Pani niewzruszona niczym, taka .. pomnikowa:-)
Oczywiście moja romantyczna natura sprawiała, że zwracałem uwagę na otaczająca mnie wspaniała roślinność. W miejscowości Arcachon klomby i skwery bardzo są zadbane i kwiatów wszędzie jest dużo.
Kawiarnia przy deptaku, zakamuflowałem się pod stolikiem i stamtąd prowadziłem obserwacje otoczenia. Co paręnaście sekund pojawiał się jakiś pies, nie ujawniałem się, gapiłem się niezauważony. Przede wszystkim było dość słonecznie, a pod stolikiem był cień i wygodnie było mi tam leżeć. W Arcachon moje zachowanie nie było idealne, ale i tak znacznie lepsze niż w Bayonne.
Cierpliwie i bez jednego miauknięcia czekam:-)
W takim domku mógłbym sobie mieszkać:-)
Nie wiem jak jest w środku, ale podoba mi się ten ogród.

Z Arcachon pojechaliśmy w kierunku Cap Ferret, głównie żeby obejrzeć latarnię.
http://www.lege-capferret.com/PHARE/phare.htm
Obejrzeliśmy niestety tylko z zewnątrz, bo czas zwiedzania minął. Minimalnie się spóźniliśmy. Udało się nam tylko pochodzić po parku wokół latarni zanim pan zamknął bramę.

Widok na Dune du Pilat, czyli najwyższą wydmę piaszczysta w Europie.
Zbliżał się wieczór, nawet odczuwałem zmęczenie po tym spacerowaniu po Arcachon i okolicy, uciąłem sobie drzemkę w samochodzie, byłem pewien, że już wracamy do Moliets, zdziwiłem się gdy okazało się, że jesteśmy w Bordeaux:-)
Ale nocne zdjęcia tego miasta w następnym wpisie.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...