Jak wspomniałem krowy już schodzą na niżej położone łąki. Nie dziwię się, wysoko w górach jest już po pierwszych opadach śniegu;-).
Na granicy kantonów Uri i Glarus znajduje się krowi zakątek. Cała dolina jest po prostu miejscem wypasu. Fakt, przebiega tamtędy droga samochodowa, ale to krowy mają tam pierwszeństwo!
Łąki nie są ogrodzone. Krajobraz jest wręcz sielski: niskie drewniane chaty, wokół bańki na mleko, zielone wzgórza, dostojnie spacerujące krowy, a w uszach jedynie dźwięk dzwonków.
Nie ma na łące specjalnej szczotki więc trzeba sobie inaczej poradzić, może wystarczy i hydrant:
Większość tych domów na zimę pozostanie opuszczona. W okresie wypasu stada można zakupić w tych chatach ser czy mleko. Tuż za przełęczą Klausen, rozpoczyna się Urnerboden - miejsce gdzie rządzą krowy:-)
Oczywiście należy zachować ostrożność i mieć respekt przed zwierzętami. Krowa jest przyjazna, ale ma swoją wagę, co roku pojawiają się różne historie(źle zakończone), jak to ktoś próbował się za bardzo spoufalić. Na tych łąkach byczki też się pasły;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uri. Pokaż wszystkie posty
27.08.2014
26.08.2014
sierpień w Alpach
Pomimo, że często teraz pada, chmurzy się i piękne widoki są w ukryciu warto pamiętać, że nadal jest lato. Lasy nadal zielone i jeszcze nie widziałem zażółconych liści. Postanowiłem zaprezentować trochę alpejskich widoków z kantonu Uri.
Na pierwszy ogień miasteczko Altdorf .
Główny punkt, to pomnik Wilhelma Tella z synem. To właśnie w Altdorf miało miejsce słynne strzelanie z kuszy(lub łuku) do jabłka .
Widok z wieży (można wejść za darmo)przy której stoi pomnik Wilhelma Tella:Charakterystyczna flaga kantonu Uri:
szyld informujący gdzie można zakupić coś na grilla:
A teraz już zapraszam do obejrzenia zielonych łąk, już w większości pustych, krowy zeszły nieco niżej.
Widoki z trasy w stronę przełęczy Klausen i kantonu Glarus.
2.01.2014
pierwszy śnieg w tym roku
Dziś pojechałem znów w teren gdzie śniegu nie brakuje. Nawet można powiedzieć, że gruba warstwa śniegu leży na ulicach, chodnikach, a dorodne sople zwisają z dachów, dachów przykrytych śniegową pierzyną. Byłem w Andermatt, chyba najbardziej znanym mieście(hmmm) kantonu Uri. Jechaliśmy i za oknem ciągle była wiosna, w końcu pojawiły się serpentyny.. owszem, śnieg sobie na zboczach górskich leżał, ale droga nadal bezproblemowa. Powiliśmy się tymi serpentynami i pojawiło się Andermatt - szok, jakbym się pojawił nagle w innym świecie.
Biało i to wszędzie.
Najbardziej podobają mi się zasypane dachy. Widoków za bardzo spektakularnych nie było, bo chmury zakryły i błękit nieba i otaczające miasteczko szczyty górskie.
Przeszedłem dziś całe miasteczko w każdą stronę, szedłem już i szlakami dla piechurów gdy nagle pojawiła się tabliczka, że jest to i trasa dla narciarzy biegaczy i sugestia by psy spacerowały sobie w innym miejscu. To poszedłem w inne miejsce. Zapadałem się w śniegu aż po brzuch, ale sobie poradziłem.
Śnieg nawet zaczął padać w pewnym momencie. Pierwszy śnieg w tym roku!!!
Jeszcze przed droga powrotną zjadłem pyszna bułkę i potem nawet serpentyny mnie nie denerwowały, po prostu od razu zasnąłem;)
Biało i to wszędzie.
Najbardziej podobają mi się zasypane dachy. Widoków za bardzo spektakularnych nie było, bo chmury zakryły i błękit nieba i otaczające miasteczko szczyty górskie.
Przeszedłem dziś całe miasteczko w każdą stronę, szedłem już i szlakami dla piechurów gdy nagle pojawiła się tabliczka, że jest to i trasa dla narciarzy biegaczy i sugestia by psy spacerowały sobie w innym miejscu. To poszedłem w inne miejsce. Zapadałem się w śniegu aż po brzuch, ale sobie poradziłem.
Śnieg nawet zaczął padać w pewnym momencie. Pierwszy śnieg w tym roku!!!
Jeszcze przed droga powrotną zjadłem pyszna bułkę i potem nawet serpentyny mnie nie denerwowały, po prostu od razu zasnąłem;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























