Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turckheim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turckheim. Pokaż wszystkie posty

25.06.2010

francuskie obrazki

Jeszcze raz rzut okiem na Alzację.
To ulica w Turckheim na której znajdował się dom w którym nocowaliśmy.

Gospoda była mała i przytulna, a psy były tam mile widziane. To właśnie moje wygodne, turystycznie legowisko.No naprawdę jest wygodne;-)))
Jednak w nocy większość czasu spędziłem na podłodze, bo mnie lepiej chłodziła.
Pokój jakiś ogromny to nie był, ale miałem się gdzie poprzemieszczać.
W drodze powrotnej przejechaliśmy też przez Bergheim, male miasteczko z ogromną ilością różnych kwiatów. Każdy kto lubi kwiaty znalazłby tutaj coś dla siebie, tego jestem pewien.
Nawet fontanna została ukwiecona.
Miło mieć taką ławkę nad którą wiją się róże. Sądząc po ogłoszeniu w oknie ławka jak na razie jest bezpańska. I tyle tej alzackiej wycieczki;-)


23.06.2010

Cyganeria

Słowo wyjaśnienia skąd taki tytuł;-)
Otóż po francusku bocian to cigogne. Po drodze wiele razy mijaliśmy duże skupiska bocianów, ich kolonie, parki i w którymś momencie pojawiło się słowo "cyganeria" i tak już zostało.

Na bocznych drogach lepiej być przygotowanym na i takie sytuacje:
Bocian nie był wystraszony i niespiesznie przeszedł sobie na drugą stronę drogi.

A to jedna z ulic w Strasburgu - każde drzewo z gniazdem, a w każdym bocian;-)
Na tej ulicy nie ma problemu z wolnym miejscem do parkowania. Nikt nie zaryzykuje, chyba że nie ma wyobraźni. Widzieliśmy samochód załatwiony przez bocianie kupy, trudno to opisać;-)))
Park w którym też jest spora bociania kolonia. Mają gniazda wszędzie i jak 2 lata temu nocowaliśmy obok tego parku, to rankiem na spacerze spotkałem tyle bocianów na ścieżkach, że sam nie wiedziałem jak reagować.

W parku ludzi prawie wcale, to pewnie była wina zachmurzenia. Dzięki temu na zdjęciu nie ma ludzi.

Na tym ładnym budynku bociany też mają swoje domy, dla nich nie jest to teren zakazany...

..dla mnie za to jest:

Nikt mi jednak nie zabronił siedzieć na trawniku:-)A to jeszcze raz Turckheim, też bociany wszędzie miały tam swoje gniazda.

Turckheim


Na nocleg zatrzymaliśmy się w Turckheim, miasteczko, które znane jest z tego, że jest tam po prostu ładnie;-). Oczywiście znane jest też z produkowanego tu wina.
Budynki ładne, ulice ładne, wszystko tam przyjemne dla oka, jednak mi najbardziej spodobała się ścieżka turystyczna wijąca się między winnicami.
Widok na miasto z trasy:

Ten mały, czarny po lewej to ja!
Wyczułem różany krzew..zaraz do niego podbiegłem i delektowałem się zapachem róż.

Inne widoki ze spaceru:

Te chmury widoczne na niektórych zdjęciach mogą być mylące. Tak naprawdę to w ciągu dnia było bardzo ciepło, deszcz padał w nocy.
Tu jeszcze ja na tle winnic.
Spotkałem w Turckheim sporo psów i tradycyjnie zachowałem się niegrzecznie, bo wszystkie obszczekiwałem. Potem zawsze mam wyrzuty sumienia, że źle zrobiłem. Powinienem wymienić z nieznajomymi spojrzenia, machnąć kitą, ewentualnie zignorować. Tak jak to robię w stosunku do ludzi. jeden pan mnie tam bardzo chwalił, szczególnie dobrze mówił o mojej sylwetce i o tym jaki mam wspaniały łeb. Przyznać muszę, że dużą przyjemność mi te słowa sprawiły;-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...