Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SGE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SGE. Pokaż wszystkie posty

23.12.2014

grudniowy wypad do Frankfurtu

Jeszcze zdążyłem w tym roku skoczyć do Frankfurtu, aby swój świąteczno-noworoczny spacer po Waldstadion zaliczyć. Oczywiście ani on świąteczny, ani noworoczny, ale świętuję w Adlikonie, więc lepiej za wcześnie niż wcale.
Pogoda przez te parę dni była deszczowo-mglista. Po prawie każdym spacerze cały byłem mokry lub mokry i ubłocony.
Na stadionie jednak tylko wiało;-). Spacerowałem sobie jednocześnie szukając jakichś pozostałości po meczu(kawałki bułek, kiełbas, itd). Wszystko już niestety sprzątnięto;-))
Piłkarzy też nie spotkałem, chyba mieli tajna naradę przed meczem wyjazdowym w Leverkusen, autokar już czekał.

Poza tym spacerowałem nad Menem. Niby fajnie, ale.. jednak mój klimat to pola w Adlikonie;-)
Za to w pokoju w którym przez te parę dni mieszkałem, był super stół: zrobiłem sobie pod nim przytulny kącik do spania. I spało mi się prawie idealnie, prawie, bo bez miękkiego legowiska, a wiadomo, że lubię udko sobie na czymś wygodnym ułożyć
 Codzienny widok z okna:
Widok  w dzień wyjazdu do domu..

30.11.2012

nasz Adlerek

Ja niestety podczas meczów nie mogę być na stadionie. Co innego wpozostałe dni, tyle że wtedy to już całkiem coś innego nie ma tej meczowej atmosfery. Zawsze mogę jednak wysłać replikę, by trochę w moim imieniu pokibicował.
Początek tego sezonu, e co ja mówię, lwia część tego sezonu jest dla nas bardzo udana. Teraz nadeszły nieco gorsze czasy, jest pod górkę, chociaż nadal Eintracht bywa nazywany "sensacją sezonu", "niespodzianką sezonu" i inne takie. Cóż, nikt się nie spodziewał, że będziemy od początku w czołówce! Nasze najlepsze miejsce to 2, a najgorsze mamy teraz, 5. Punktowo jest nieźle, choć zawsze mogłoby być lepiej.
U siebie, na Waldstadion, przegraliśmy tylko raz. I tak niech zostanie. Wygraliśmy z wieloma silnymi zespołami, przegraliśmy ze słabeuszami, żal straconych punktów.
Jak już ktoś nazywa się kibicem danej drużyny, to nim powinien być niezależnie od wyników. Ja kibicowałem na stadionie(za pomocą repliki) i w poprzednim sezonie, gdy graliśmy w drugiej lidze.
Jeszcze przed nami dwa mecze i wierzę, że oba wygramy. Zdjęcia repliki z meczu inaugurującego sezon, wygraliśmy wtedy z Bayer Leverkusen 2-1.
Replika z bliska widział Attilę, naszego orła. Attila urodził się w 2004 roku, jego opiekunem jest pan Norbert Lawitschka. Zawsze są razem i często ze sobą rozmawiają, to znaczy Pan Norbert mówi, a Attila go słucha.
Zawsze przed meczem razem wychodzą na boisko, przywitać drużynę. Potem stoją w tunelu, stamtąd widać to co się dzieje na boisku, a Attila na przygotowanym drążku sobie siedzi. Po meczu znów wychodzą na środek boiska. Jak nasz orzeł miewa gorsze dni - nawet ptaki mogą przecież nie mieć nastroju - to zamiast obserwować mecz przebywa ze swoim opiekunem w spokojniejszym miejscu.


Teraz, na wsi, widuję sporo dużych ptaków, krążą wokół krowiej górki i po okolicy, ale nie są to na pewno orły. Attila wydaje mi się taki dumny i pewny siebie, z dystansem do wszystkiego wokół niego. Już na zdjęciach widzę, że ma bystre spojrzenie, nie wiem tylko czy bylłym w stanie wytrzymać jego wzrok na sobie;-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...