Pokazywanie postów oznaczonych etykietą an der schoenen blauen Donau. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą an der schoenen blauen Donau. Pokaż wszystkie posty

1.01.2011

noworoczny spacer w Taunusie

Pogoda była nie za dobra, mglisto i ciemno, dlatego mam mało zdjęć.
Poza tym wszystko było zadowalające. W lesie odpowiednia ilość śniegu, ścieżki którymi chodziliśmy mało uczęszczane przez innych. Najwięcej tropów było pozostawionych przez leśną zwierzynę.
Ja oczywiście pracowałem na swoją muskulaturę:
Oczywiście wszystko legalnymi metodami, żadnych zakazanych specyfików. Biegi z przeszkodami, skoki, dźwiganie ciężarów(sam sobie te drągi wybieram)..
Klatę mam dobrze wyrobioną, choć do Pudziana mi daleko:D, zresztą nawet nie chciałbym mieć aż takiej muskulatury jak on.

O, trochę też sobie poszczekałem, aby wszyscy wiedzieli, że trzymam łapę na pulsie i kontroluję sytuację w tym lesie(moim lesie!).
"tu byłem":
Maszyna która pracuje w lesie, jest ogromna, powiedziałbym, że czuję przed nią respekt..
No ale dziś miała przestój, to można się było do niej zbliżyć.
I taki to był pierwszy dzień tego roku, po spacerze rzuciłem się na mój camouflage:-) i zasnąłem.
A przed spacerem drzemałem słuchając koncertu

3.01.2009

Noworoczny koncert

W pierwszy dzień nowego roku zanim poszedłem na spacer wysłuchałem noworocznego koncertu z Wiednia.
Na początku próbowałem jeszcze śledzić ruchy pana dyrygenta, ale w pewnym momencie oczy mi się same jakoś przymknęły i skupiłem się tylko na muzyce. Z tego zasłuchania wyrwały mnie dopiero końcowe oklaski publiczności.
Jednak pan dyrygent się nie denerwował tym, że publika klaszcze, nawet wyglądał na zadowolonego. Pani mi wyjaśniła, że oklaski to jakby nagroda. Niech i tak będzie, ja jako nagrodę wolę psie przysmaki niż brawa:-)

a tu klasyka tego koncertu:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...