Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies w górach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies w górach. Pokaż wszystkie posty

30.12.2013

Enzo na górskim stoku

czyli dalsza opowieść o wczorajszym pobycie w Haslibergu.
Kto powiedział, że należy biegać tylko wytyczonym szlakiem? Można na przykład przebiec skrótem..
można wskoczyć w zaspę. A potem mieć mały problem z wydobyciem się z niej;-)
Ale czy czasem nie jestem super umięśniony? Jestem! To co, ja sobie z kupą śniegu nie poradzę? Pewnie, że się wydostanę!

W zaspie można też schłodzić sobie trochę brzuch, korzystałem. Był taki moment, że słońce naprawdę mocno świeciło. Wystarczyło chwilę poleżeć na śniegu i już było jak trzeba.
Moja wycieczka trwała ponad trzy godziny. Wjazd gondolą to chwila, potem już wędrówka. Wpierw wspaniałym szlakiem dla piechurów, potem kawałek trasą narciarską. To nie było za fajne! ale tak było zorganizowane, że piesi i narciarze mieli część trasy wspólną. My jednak odbiliśmy w inna. Tą dzieliliśmy z saneczkarzami, ale to już było lepsze.
Po drodze była przerwa na mały posiłek: zjadłem pyszną bułkę i zapiłem śniegiem;-)
Mnóstwo było kawałków gdy było mocno w dół, raz zabawiłem się w psa husky: ja gnałem przed siebie, a Pani zjeżdżała za mną trzymając się smyczy;-)))
Nic nie mówiła, więc może było to fajne. Potem już droga szła raczej nie aż tak w dół, więc zajmowałem się odgadywaniem jaki to pies szedł przede mną. A było ich sporo, na zostawianych przez nich śladach robiłem swoje, żeby wszyscy wiedzieli, że i ja tędy przechodziłem.
Przeszedłem około 7 km, a w zasadzie więcej! bo przecież często biegałem pomiędzy Panią a Panem, a także robiłem bieg przed siebie i z powrotem i inne takie. Szkoda, że nie miałem jakiegoś swojego licznika, na pewno dane byłyby interesujące.
Do samego końca spaceru tryskałem energią. Jeszcze tylko zjazd gondolą na dół. A tu każdy wagonik zajęty i trzeba się do kogoś dosiąść. Wskoczyłem z Panem więc w taki zajęty przez trójkę osób. Nieco się pościskali bym mógł mieć trochę miejsca. Pomiędzy nogami ludzi się dobrze siedzi, bo jest się o co oprzeć;-). Ale..oni odsuwali swoje nogi gdy tylko jak się bokiem przytulałem. A wyglądałem jak chodząca poczciwość - nawet ośliniony nie byłem;-))
No trudno, dobrze że nogi od Pana były dla mnie dostępne.
Potem już ułożyłem się na swoim stanowisku w samochodzie i spałem jak suseł. W domu zjadłem i od razu poszedłem na legowisko i spałem jak miś!(czyli głęboko i mocno posapując bądź pochrapując)


21.01.2013

Braunwald

Tym razem na niedzielny spacer pojechałem do Braunwaldu, to również dość blisko naszej miejscowości, godzina jazdy samochodem.
Byłem ciekaw czy tym razem też będę musiał wskakiwać do gondoli, okazało się, że nie. Jechaliśmy czymś co wyglądało jak pociąg, jeden wagon, który wspinał się po specjalnych torach w górę, chwilami miałem wrażenie, że pionowo(Braunwaldbahn Linthal-Braunwald)! Wagon był podzielony ściankami na parę części, w jednej psy nie mogły przebywać, ale we wszystkich pozostałych już tak. I czułem, że inne psy też jadą tym wagonem, ale w moim "przedziale" byłem sam. Było bardzo przytulnie, bo było ciasno i leżałem opierając się o cudze plecaki. Oczywiście za zgodą właścicieli tych plecaków. Oto ujęcie z góry:
Podróż tym wagonem była krótka. Braunwald (1256m) jest mała, wakacyjną wioską, jest zakaz ruchu dla samochodów. Bagaże są przewożone z kolejki małymi samochodami elektrycznymi. Domki i pensjonaty są porozrzucane, wszystko to przypominało mi miejsce w którym wczasowałem rok temu.
Linthal, miejscowość z której jechaliśmy w górę tonęła w chmurach:
Po drodze widziałem obory w których mieszkały bardzo utytułowane krowy:
Nie dziwię się, że krowy tak wysoko mieszkają, latem muszą tu być piękne łąki i oprócz soczystej trawy panuje tu spokój. Mają więc tu wszystko co potrzebują. Zakładam, że i na gospodarza swojego nie mają co narzekać;-).
Eggstoecke, 2449m
Na tym terenie jest wiele tras zjazdowych, na biegi narciarskie, na zjazdy sankami, rakiety śnieżne i do wędrowania. Nasza pokrywała się z trasą saneczkarską, było to chwilami dość stresujące. Śniegu było tyle, że po prostu nie widać czy ktoś tam na tych sankach pędzi. Na szczęście był spory kawał trasy gdzie po prostu nie było nikogo. Aż trudno w to uwierzyć, że tak mało osób korzystało tego dnia z uroków zimy.
Ja oczywiście robiłem to co zwykle, żarłem śnieg, wskakiwałem w zaspy, rozpędzałem się na drodze(może tez miałem prędkość jak pędzące sanki?).

Trasa narciarska, środek dnia a jeszcze żaden narciarz tędy nie przemknął. Pomimo tych chmur było słonecznie i warunki na jeżdżenie były.
Ortstock 2717m. Te skaliste szczyty wyłaniały się zawsze nagle i wydawały się być tak blisko, że tylko  łapą sięgnąć.

Doszliśmy do Grotzenbuel,1559m. Tu był spory taras z widokiem na Orstock, Hoechturm, Grisset, Falengrube i Eggstoecke. Chwila odpoczynku, ja patrzę na wszystko nieco z góry, lubię kontrolować wydarzenia;-).
Okazało się, że stąd będziemy jechać w dół gondolą. Przyjechały cztery połączone ze sobą wagoniki, to były takie większe gondole, bez miejsc siedzących. Jazda trwała krótko, wyszliśmy na stacji Huttenberg i stamtąd poszliśmy do Braunwaldu skąd zjechaliśmy znów tym wielkim wagonem. Ciasno było, ale dla mnie przytulnie. Dodam tylko, że wszystkimi kolejkami ja mogłem poruszać się za darmo.
A taki był widok na Linthal gdy chmury już zniknęły.

13.01.2013

niedzielna wycieczka

 Co za niespodzianka, byłem dzisiaj w pięknym miejscu - piękność ta polegała na ogromnej ilości śniegu. Jak to zobaczyłem, to po prostu zwariowałem ze szczęścia. Biegałem, dreptałem, wskakiwałem w śnieżne zaspy, robiłem psie adhd, śniegu najadłem się za wszystkie czasy. Teraz to czuję senność, wcześniej czułem też głód, ale już po kolacji, to mogę wygodnie ułożyć się na moim miejscu i śnić sobie o dzisiejszym spacerze. Szczegóły opowiem później, na razie tylko zaprezentuję siebie na tle śniegu;-)
 Zawsze pierwszy, na rozstaju dróg jednak oczekujący na instrukcje.
 Śnieg był bardzo sypki, a było go po psie pachy, przynajmniej w tym miejscu:-)

 Ha, na tym zdjęciu też jestem!
 Szczęśliwy pies.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...