Moja siostra, Eliza niedawno została mamą, pierwszy raz.
Eliza jest do mnie bardzo podobna, albo ja do niej:-). Różnimy się tylko płcią.
Eliza:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=galeria&name=lb_eliza_2007
W nocy z 1 na 2 września Eliza urodziła osiem szczeniaczków. Jeden niestety odszedł.
Siódemka zacznie drugi tydzień: jeden czarny piesek, 4 biszkoptowe suczki i dwa biszkoptowe pieski. Ich imiona będą zaczynać się na literę L. Jak Lilo, Lora, Liza, Lima, Lazur,Laser, Limahl:-).
Jakie jeszcze mogą być fajne psie imiona na tę literę?
tutaj kłębowisko szczeniaczków:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_l_wspolne
tak, na paru zdjęciach widać szczeniaki berneńczyka i landseera.
Berneńczyki urodziły się pod koniec sierpnia, ich mama to Deby. Jest 6 suczek i 4 pieski, będą mieć imiona na literę K.
http://www.aresibo.pl/bernenski_pies_pasterski.php?page=miot_k_ciaza
Małe landseery urodziły się również w końcówce sierpnia, Baily została mamą 7 suczek i 5 piesków.
http://www.aresibo.pl/landseer.php?page=miot_j_ciaza
Teraz to w Aresibo musi być wesoło:-). Serdecznie gratulujemy tylu maluchów.
Cofie, Ty na pewno byłeś osobiście pogratulować, więc liczę na jakąś relację:-)
A jutro, w niedzielę trzymamy kciuki za Cofiego, który będzie brał udział w chorzowskiej Wystawie Psów. Powodzenia życzymy także za mojemu bratu Egonowi i Lejdi (przyrodniej siostrze), którzy również liczą na dobre miejsce i medale:-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą landseer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą landseer. Pokaż wszystkie posty
13.09.2008
1.05.2008
już maj
Właśnie zapozowałem Pani szybko, przed snem: 
Ostatnio jakiś doberman chciał się bliżej ze mną zapoznać i wpił się w mój kark. Szczęśliwie właściciel go ode mnie odciągnął(z pewnym trudem). Mój kark nienaruszony.
Ja nadal walczę z hormonami i każdy pies to dla mnie przede wszystkim obiekt seksualny.
Co poradzić..
Dziś bardzo silny wiatr był i gdy poszedłem z Panią w południe na łąkę, to nikogo oprócz nas nie było. Pani wzięła ze sobą taką piłeczkę na sznurku, da się nią daleko rzucić. Rzucała w różne strony a ja pełen zapału za nią biegałem. Parę razy Pani ukryła ja w trawie i szukałem. I tak nam godzina zeszła. Wczoraj byłem z Panią w pralni oddać koszule, po drodze ludzie do mnie zagadywali, albo nawet cmokali. Ale starałem się za bardzo na to nie reagować. W pralni spokojnie stałem, nie skakałem na ladę jak dawno temu:-)
Tam mnie lubią i zawsze coś miłego do mnie powiedzą. Raz jeden pan przyniósł zdjęcie swojego psa i sie Pani zapytał czy takiego zna. Pani znała(ja też hehe), bo to był landseer. Landseery mieszkają w Aresibo i znamy je bardzo dobrze:-)
http://www.aresibo.pl/landseer.php
Ostatnio jakiś doberman chciał się bliżej ze mną zapoznać i wpił się w mój kark. Szczęśliwie właściciel go ode mnie odciągnął(z pewnym trudem). Mój kark nienaruszony.
Ja nadal walczę z hormonami i każdy pies to dla mnie przede wszystkim obiekt seksualny.
Co poradzić..
Dziś bardzo silny wiatr był i gdy poszedłem z Panią w południe na łąkę, to nikogo oprócz nas nie było. Pani wzięła ze sobą taką piłeczkę na sznurku, da się nią daleko rzucić. Rzucała w różne strony a ja pełen zapału za nią biegałem. Parę razy Pani ukryła ja w trawie i szukałem. I tak nam godzina zeszła. Wczoraj byłem z Panią w pralni oddać koszule, po drodze ludzie do mnie zagadywali, albo nawet cmokali. Ale starałem się za bardzo na to nie reagować. W pralni spokojnie stałem, nie skakałem na ladę jak dawno temu:-)
Tam mnie lubią i zawsze coś miłego do mnie powiedzą. Raz jeden pan przyniósł zdjęcie swojego psa i sie Pani zapytał czy takiego zna. Pani znała(ja też hehe), bo to był landseer. Landseery mieszkają w Aresibo i znamy je bardzo dobrze:-)
http://www.aresibo.pl/landseer.php
Subskrybuj:
Posty (Atom)