Weekend spędziłem w bardzo spokojnym miejscu. Z głośnych dźwięków słyszałem jedynie szum górskiego potoku i dzwonienie krowich dzwonków.
Wszędzie były łąki i pastwiska, te drugie oczywiście pozajmowane.
Będąc na spacerze kusiło mnie by wbiec na pastwisko, ale nie było takiej opcji, jedynie na długość smyczy przechodziłem pod linką i z brzegu sobie skubałem zielonego. Wierze, że krowy nie miały mi tego za złe;-)
Ponieważ było ciepło i szybko to odczułem, pragnienie też ugasiłem w korytku zorganizowanym na pastwisku.
Jeszcze łąki tu nie były skoszone, więc widoki naprawdę miłe dla oka:
Podziwiałem ile mogłem.
Potem miałem mały wypadek-przypadek...
Penetrując podmokły teren trafiłem sznupą na niewielkie bagno i jak widać niżej uświniłem się nieco..
Szczęśliwie mogłem się ogarnąć w tym wodnym korytku i po paru chwilach znów moja prezencja była nienaganna;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alpejska łąka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alpejska łąka. Pokaż wszystkie posty
26.05.2014
21.04.2014
wśród traw
Będzie zielono, żółto i niebiesko. Plus parę białych chmurek. Jest tak pięknie na Krowiej Górce, że każdego dnia po prostu muszę tam zajrzeć. Martwi mnie jedynie to, że pewnie niebawem łąka zostanie skoszona. Pocieszam się, że siano będzie karmą dla krów w czasie zimowych miesięcy, czyli zostanie dobrze wykorzystane. Jak na razie objadam się bez umiaru.
I z zielonym i z żółtym jest mi do twarzy:-)
Buszujący w trawie:
I jeszcze poza "pan na włościach". Wiadomo, pomarzyć można.
![]() |
| mlecze zdominowały łąkę |
I z zielonym i z żółtym jest mi do twarzy:-)
Buszujący w trawie:
I jeszcze poza "pan na włościach". Wiadomo, pomarzyć można.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















