Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D-Day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D-Day. Pokaż wszystkie posty

16.05.2011

Arromanches les Bains i Bayeux

Kolejny dzień na rowerach. Tym razem trasa będąca większym wyzwaniem. Jedziemy brzegiem klifu, ścieżka niby jest, ale chwilami stanowi swego rodzaju wyzwanie. Ja jednak się nie stresuję, bo przecież jestem w dobrych rękach;-)
Widoki są piękne i jestem pewien, że każdemu w Normandii by się spodobało.

Przygotowania do krótkiej sesji zdjęciowej:I efekt:
Taki mały punkcik na lufie to ja..


Po drodze był Chateau de Sully, obecnie hotel. Pan z chyba jakichś sentymentów się tam zatrzymał;-)
http://www.chateauxhotels.com/recherche/hotel.php?hotel=46
Usłyszałem opowieści jakie to jest miłe i ładne miejsce. I że na pewno dobrze bym się tam czuł, nie wątpię, szczególnie gdy Pani mi pokazała zdjęcia z dawnych czasów. Dokładnie z 2003 roku, nawet chyba mojej mamy Piki wtedy na świecie nie było..
Czuję, że to miejsce jeszcze kiedyś odwiedzę, to znaczy chciałby je poznać/tak replika do snu pod namiot, a ja na zamkowe pokoje!

W Bayeux trochę zwiedzania, trochę odpoczynku, słońce grzało, nigdzie się nam nie spieszyło, lokalny jabłkowy specjał bardzo nam smakował:

Pointe du Hoc i Omaha Beach

Pointe du Hoc, pomnik upamiętniający desant w roku 1944:
Plaża Omaha
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pla%C5%BCa_Omaha


cmentarz amerykański w Colleville-sur-Mer
tu więcej zdjęć z pierwszego wyjazdu do Normandii:
http://www.kaleidoscope.pl/thumbnails.php?album=75
zdjęcia z tego wpisu: Pan i Marcin

11.05.2011

depesza od repliki z Normandii

Podczas gdy ja łapie promienie słoneczne na balkonie moja replika została wysłana na delegację do Normandii.
Jest tam pod opieką Pana i Marcina. A ja jestem pod opieka Pani, tak oficjalnie, bo nieoficjalnie to uważam, że to Pani jest pod moją opieką;-)
W poniedziałek mój delegat udał się w podróż. Krótki przystanek w Kolonii, potem przez Belgię prosto na pole namiotowe w Normandii.
Wpierw trzeba było namiot postawić, potem materac nadmuchać i już można odpalić grilla i się posilić.
Pobyt jest taki niby relaksujący ale i dość aktywny. W interesujące miejsca jeździmy na rowerach, no dobra, ja u Pana w plecaku;-).
Dziś była wycieczka do Pointe du Hoc.
Na dole wpisu umieściłem linki do informacji na temat tego miejsca.
Tu w drodze do Pointe du Hoc:
Miejsce okazało się być oblężone przez wycieczki, może tak się akurat złożyło. Pani mi opowiedziała, że kiedyś jak tam pojechali (z Panem), to było prawie pusto.
Z drugiej strony to dobrze, że tyle osób interesuje się wydarzeniami już sprzed 67 lat.
Delegat pozuje z czołgiem, chciałem napisać że jak Szarik, ale Pani mówi, że to nie ta historia..i że to nie jest czołg a działo niemieckie 88 mm FLAK.
http://pl.wikipedia.org/wiki/8,8_cm_Flak_18

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pointe_du_Hoc


http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Pointe_du_Hoc

Na razie tyle, choć replika mi się zwierzyła, że mocno wieje i ma sól wszędzie:-). Tak, to mnie nie dziwi, bo ja przecież kiedyś już byłem w tej okolicy!
Utah Beach, czerwiec 2007, ale byłem wtedy młody;-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...