19.06.2014

spacery

Okolica miasteczka w którym pomieszkiwałem była bardzo interesująca. Oprócz winnic miałem w zasięgu łap zamek! Zamek znajdował się oczywiście na małej górce.
Codziennie tam chodziłem. No tak, może i z powodu winnica, ale i cała reszta przypadła mi do gustu.
Wszędzie był spokój, nikt o tej porze tu się nie kręcił. Wszystkie ścieżki i zakamarki były tylko dla mnie.

Zamek królował nad Kaysersbergiem.
Tu widok z górki na miasteczko:
Chwila na odpoczynek i różne przemyślenia:
Uliczki Kaysersberga też tylko dla mnie;-). Pierwszy mogłem zaznaczyć cały teren!
W domu próbowałem czasem korzystać z dostępnego tarasu. Był całkiem spory i wydawał się przyjazny. Jednak prawie zawsze było mi tam za gorąco! Taras nie miał, tzw widoku, był otoczony z 4 stron domami i mogłem się gapić jedynie na podwórko, na którym absolutnie nic się nie działo.
Codziennie jednak sprawdzałem czy balkonowe rośliny dostały odpowiednią dawkę wody.

Czasem nawet w domu nie potrafiłem znaleźć sobie miejsca do drzemki. Najczęściej wybierałem środek pokoju - tylko dlatego, że tam było coś na kształt przeciągu.

alzackie winnice

  
Cały tydzień spędziłem w pięknej Alzacji. Dwie rzeczy mnie zaskoczyły, niemile niestety. Było zdecydowanie za gorąco dla mnie. Słońce prażyło jak szalone i nawet wieczorem nie odczuwałem chłodu. Najprzyjemniejsze były poranne spacery - chyba wstawałem drugi po piekarzu;-).
No i co najgorsze: nigdzie na krzakach nie znalazłem winogron! Nawet malutkiej kiści! Głupio przyznać, ale przeżyłem w pierwszej chwili ogromne rozczarowanie. Zdaję sobie sprawę, że winogrona muszą mieć czas by się pojawić, ale widząc zielone, obrośnięte liśćmi krzaki mój mózg dodał do tego od razu widok dorodnych kiści. A tu nic, kompletnie nic.
widok na winnice

stoję zaskoczony brakiem owoców

zaskoczony i podenerwowany niecie

oto małe, lupa potrzebna by zobaczyć, winogrona
Każdego poranka jednak wychodziłem na spacer z nadzieją. Ot, taka moja enzowa naiwność, nic na to nie poradzę. W paru sprawach zawsze mam nadzieję na poprawę, choć istnieją logiczne przesłanki, że jest coś niemożliwe. W ciągu nocy nie ma możliwości, aby krzak obrodził w dorodne winogronowe kulki, ale ja potrafiłem tak sobie to wszystko wyjaśnić i wyobrazić, że codziennie tych kulek na krzakach jednak szukałem.
na wszelki wypadek sprawdzę czy czegoś nie ma

f*, nadal pusto!!
Wyobrażałem też sobie, że sam mam taką winnicę i doglądam swoich zbiorów. Codziennie bieg pomiędzy rzędami krzaków, w trawie. Zagadywanie do roślin, widziałem to w jednym filmie - żeby dobrze winorośle się rozwijały trzeba do nich gadać. Odwaliłem więc przez ten tydzień kawał dobrej roboty w imieniu  prawowitego właściciela winnicy obok naszego miasteczka;-)). Ale sprawiło mi to dużą przyjemność!
Poczułem, że łatwo bym się przyzwyczaił do takiego życia: wczesna pobudka, doglądanie winnicy, dumne przechadzanie się pomiędzy rzędami, a potem śniadanie zjedzone jak zwykle z apetytem i zasłużona drzemka aż do południa.
Parę widoków okolicy.





16.06.2014

końskie wieści

 Ledwo tydzień mnie nie było w Adlikonie, a już coś się zmieniło!
Idę na spacer i co widzę przed stajnią moich znajomych koni? Wystawka dorożek. Podchodzę bliżej, a to żadna wystawa, to wszystko na sprzedaż! Jak to?? Co teraz konie będą robić? Przynajmniej raz na tydzień jechały gdzieś z tymi dorożkami i powozami. Może jakiś nowy dostaną?
Nic na ten temat nie mówią. Jakby wody w usta nabrały, skubią trawę, wymienią ze mną grzeczne powitania, ale nic o wyprzedaży swojego garażu nie wspominają.
 A dziś dodatkowo jeszcze jedno zaskoczenie: na łączce zamiast dwóch dobrze mi znanych koni pasł się trzeci! Miał swój kąt za drzewami, ale zaciekawiony na mnie spoglądał. Może niebawem będzie bliżej ogrodzenia, to dowiem się czegoś więcej. Chyba, że jego towarzysze się rozgadają, dopuszczam i taką opcję;-). Na razie wielkie tajemnice, no cóż jak chcą. Ja poczekam!
Młody koń jest biały i ma dużo czarnych kropek na grzbiecie, tyle zauważyłem.

8.06.2014

indyjskie scenki

Jeszcze parę indyjskich wspomnień repliki. Trochę New Delhi, trochę Noidy i Mumbaju.

Mumbai, Brama Indii,The Gateway of India. To nazwa monumentalnego łuku (26m)wzniesionego w latach 1915-24  w celu upamiętnienia wizyty króla Anglii Jerzego V i jego żony, Marii. Obecnie to popularne miejsce spotkań mieszkańców i oczywiście turystów.

Okolice Noidy-New Delhi. Na poboczu drogi suszy się krowie łajno: W Indiach nawóz krowi nazywany jest gobar. W gorącym klimacie, typowym np. dla Indii, odchody krowie szybko wysychają i nie wydzielają charakterystycznego zapachu. Odchody krowie są bogate w substancje mineralne, co jest typowe dla zwierząt roślinożernych. Współcześnie na terenach bezleśnych i wysokogórskich nawóz bydlęcy nadal stanowi paliwo podstawowe w ognisku kuchennym domów wiejskich. Wysuszony kał bydła gromadzą przez okres letni np. górale Bodho z Spiti. Natomiast pozyskany z zagród w okresie zimowym jest zużywany do wiosennego nawożenia pól uprawnych. Spalanie krowich odchodów na masową skalę jest w Indiach źródłem pozyskiwania elektryczności. Wyschnięte stosowane są również jako paliwo w ogniskach i piecach. Ilość paliwa tego typu, spalanego na wsiach indyjskich, oszacowano dla lat 60. na poziomie 225 mln ton rocznie. Stanowiło to ówcześnie połowę ilości tego surowca.W Indiach kał krowi mieszany z gliną służył jako materiał w budownictwie(wikipedia.pl)
Ciągle rozbudowywana  Noida
Popularny pojazd na lokalnych drogach:
Pomimo tego, że w Indiach krowa ma ogromne znaczenia (Święte krowy w Indiach ), to często pasą się one w miejscach mało kojarzących się z pastwiskami.
Tu pod mostem też są pasące się krowy, obok pływają dzieci.

Małpki:
Pies ukrywa się przed upałem pod wozem policyjnym. To uliczny posterunek policyjny w Mombaju.
I jeszcze koń z dorożką, bardzo ozdobną.

4.06.2014

Taj Mahal

Czy jest w Indiach miejsce(zabytek) bardziej znane od Taj Mahal? Wątpię. Nawet jeśli sama nazwa Taj Mahal komuś nie nie mówi, to widząc zdjęcie charakterystycznego białego budynku powie: aaa to się w Indiach znajduje:-)
Do Agry (miejscowość obok której zbudowano Taj Mahal) najlepiej przyjechać skoro świt. Tak mówią i piszą wszyscy, którzy podróżują po Indiach i pragną na własne oczy zobaczyć jeden z nowych cudów świata.
wszyscy zmierzają do bramy
Można też przybyć później i budynek robi takie samo wrażenie, tyle że tłum już spory i ludzie są praktycznie wszędzie. Tak naprawdę w niczym to nie przeszkadza, nadaje wręcz pewien koloryt, barwną oprawę.
Wśród zwiedzających przeważają Indusi ( Ponieważ w języku polskim zwykle stosuje się wobec obywateli Indii określenie „Hindusi”, często dochodzi do nieporozumień, gdyż około 200 mln Hindusów nie jest hindusami (hinduistami). Pojęcie „Hindus” (Indus, Indyjczyk) mylnie utożsamia się z pojęciem „hindus” (małą literą, wyznawca hinduizmu. Nie ma takiego problemu w języku angielskim, gdzie Hindus (obywatel Indii) to Indian, a hindus/hinduista (wyznawca hinduizmu) to Hindu -za wikipedią).
wejście
Inni zwiedzający są w zdecydowanej mniejszości. Dla mieszkańców Indii przyjazd do Taj Mahal, to zapewne punkt obowiązkowy, może jak Wawel dla Polaków?

 Im bliżej, tym bardziej widać, że budynek jest po prostu ogromny..
 człowiek jest malutki.
 Z bliska można też podziwiać wykończenia, ozdoby. Naprawdę piękne.





Tutaj  Opis , czyli kilka zgrabnie ujętych informacji. Nie za dużo, dokładne opisy kto, po co i jak zbudował Taj Mahal oczywiście na Wiki . A trochę szerzej tutaj: Biała perła.

2.06.2014

ciepło, cieplej..upał

 Widząc spakowane walizki czułem że w planach jakiś wyjazd, tylko mój plecak nadal był w szafie.. Cóż, najwyraźniej ja w tej podróży nie wezmę udziału. Za to replika jak najbardziej i proszę - już się dzielę wiadomościami z dalekiego kraju. Jak widać  - cel był daleko.
 A jak został osiągnięty to zrobiło się gorąco! A szans na jakiś miły chłód nie ma:
 Tym razem zamiast girlandy jest powitalny bukiecik:
Oto widok z pokoju:
Apartament jest na strzeżonym osiedlu, strzeżonym oznacza tu patrole z długą bronią, a nie pana z brzuchem siedzącego cała noc w jakiejś budce. Są skwerki, jest w porównaniu np do New Delhi porządek. Noida (Greater Noida), w której replika z Panem się aktualnie znajdują, to dość specyficzne miasto. Znajduje się blisko New Delhi, znane jest z toru Formuły 1,specjalnej strefy ekonomicznej i bardzo drogich nieruchomości.
Replika głównie odpoczywa sobie w klimatyzowanych pomieszczeniach, bierze także, jak widać, udział w poważnych rozmowach;-)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...