Parę scen z mojego pobytu w Cassis. Nie mieszkałem w centrum miasteczka. Do mojego domku trzeba było podjechać w górę. Miało to oczywiście swoje zalety, przede wszystkim widok na morze i okolicę.
Powyżej chodzę sobie po podwórku, udko trochę zabrudzone, ale co tam..w końcu wakacje!
Tu z kolei na spacerze, kamienista droga, ale za to pusta, tylko dla mnie.
W dole widać miasteczko i wspaniała pogoda o której to miejscowi mówili, że już "psuje się".
Poranna przechadzka, już czuć że to będzie słoneczny dzień.
Mój cień wygląda jakbym był groźnym i wielkim psem, a przecież w rzeczywistości jestem przyjaznym labradorem;-)
A to widok z końca mojej ulicy, przestrzeń.
I to samo ale wieczorem.
A tu ja obwąchujący palmę na sowim podwórku. To podwórze za wielkie nie było, ale miało sporo zakamarków. I znalazłem i piłki tenisowe i mini-futbolówke. Poza tym rosło drzewo migdałowe i zaobserwowałem, że ptaki zrzucają coś na ziemie i wydziubują potem z łupin jakiś przysmak. Przynajmniej wydawało mi się, że to przysmak, bo robiły to z takim zdeterminowaniem. I ja spróbowałem, znalazłem migdały, które ptaki zrzuciły ale nie zdążyły ich wyjeść. Poradziłem sobie, nawet nie było złe, jak orzech smakowało.
A to już widok na Cassis, a dokładnie port. Bardzo malownicze miejsce. Jest i mała plaża, o tej porze roku da się znaleźć na niej miejsce. Dla psów jednak nie jest przeznaczona.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassis. Pokaż wszystkie posty
29.10.2013
14.10.2013
Calanque de Port-Miou
Za oknem ciągle niespecjalnie, więc mogę się spokojnie skupić na wakacyjnych wspominkach.
Któregoś popołudnia pojechałem zobaczyć jak wyglądają słynne Les Calanques
Wszędzie skały obrośnięte iglastymi niskimi drzewami. Ostre spady w dół, piękny widok na morze..
Posprawdzałem okolicę, choć chwilami musiałem wykazywać się sprytem i umiejętnościami górskiej kozicy! Poradziłem sobie i czułem dużą radość i przyjemność z odkrywania nowego zakątka.
Krajobraz można określić surowym. Jednocześnie można tak sobie siedzieć i przyglądać się okolicy bez końca.
Co ciekawe, przez prawie cały tydzień pobytu w Cassis słyszałem, że jest brzydka pogoda! Jej brzydkość polegała chyba na tym, że na niebie było parę chmurek, wiało i było poniżej 25 stopni;-))
Któregoś popołudnia pojechałem zobaczyć jak wyglądają słynne Les Calanques
Wszędzie skały obrośnięte iglastymi niskimi drzewami. Ostre spady w dół, piękny widok na morze..
Posprawdzałem okolicę, choć chwilami musiałem wykazywać się sprytem i umiejętnościami górskiej kozicy! Poradziłem sobie i czułem dużą radość i przyjemność z odkrywania nowego zakątka.
Krajobraz można określić surowym. Jednocześnie można tak sobie siedzieć i przyglądać się okolicy bez końca.
Co ciekawe, przez prawie cały tydzień pobytu w Cassis słyszałem, że jest brzydka pogoda! Jej brzydkość polegała chyba na tym, że na niebie było parę chmurek, wiało i było poniżej 25 stopni;-))
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















