Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camargue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camargue. Pokaż wszystkie posty

22.10.2011

sól

Krajobraz w Camargue to miedzy innymi sól. teraz inaczej będę już spoglądal na solniczkę;-)
Tak sobie myślę, że może na jakichś innych planetach tak właśnie wygląda? Może ciemna strona Księżyca..

sól w basenach:

To co na filmach można wziąć za jakieś paprochy z obiektywu, to gigantyczne owady. One byly wielkości mojego ucha, to tak dla porównania.
I jeszcze raz widok na góry soli

27.09.2011

Sól z Camargue


Wracając z plaży przejeżdzaliśmy koło miejsca w którym wydobywa sie sól. Wygląda to tak trochę księżycowo, przynajmniej dla mnie. Za bardzo się nigdy nie zastanawiałem nad tym skąd bierze się sól. Ona po prostu zawsze jest w solniczce:-)
Trudno mi uwierzyć, że to wszystko to sól, ale tak właśnie jest. Nawet mi sie to miejsce spodobało, tyle, że obserwacje można było prowadzić jedynie z tarasu widokowego. Widok jest wg mnie fascynujący.
Sól z Camargue jest podobno bardzo dobra, dla mnie to obojętne, bo ja nie używam soli:-)
A to gigantyczne owady, można je spotkac w tamtym rejonie. Na szczęście nie siadały na mnie.
Po drodze z plaży obserwowałem nie tylko ptaki(różne kaczki i oczywiście flamingi), widziałem pastwiska z bykami i końmi. Cały teren zielony praktycznie jest dla nich.
http://www.camargue.fr/
http://www.parc-camargue.fr/

http://www.midi-france.info/07020201_camargue.htm

pływać każdy może

Miałem któregoś dnia wyjazd nad morze, zupełnie się tego nie spodziewałem. Do morza nie było daleko. Jechaliśmy w strone Camargue, na Port-Saint-Louis-du-Rhone, tylko, że odpowiednio wcześniej przedostalismy sie promem na Rodanie na odpowiednią stronę. Czyli park Camargue, kopalnie soli i plażę. Droga D36D prowadzi przez podmokły teren prosto na szeroką i prawie pustą plażę. Jechalismy wolno, więc można było obserwować ptactwo zamieszkujące okolicę, różne ptaszyska tam były.
Plaża wielka, sporo camperów tam stało, ale i tak każdy miał duży kawał terenu tylko dla siebie, choć podejrzewam, że w sezonie letnim to wygląda tam całkiem inaczej..
Do wody wchodziłem z Panem i pływalismy prawie że łeb w łeb!
Potem skok do piasku i pd razu wytarzanie w nim sznupy. Dlaczego? Sam nie znam na to pytanie odpowiedzi. Po prostu czułem taką potrzebę, tak samo jak z premedytacją czasem napiłem się morskiej wody. Wiem, to glupie, ale stoje w wodzie po brzuch, słońce grzeje, woda miło szumi, jak sobie nie sprobować?
Pływałem od Pana, ktory byl w morzu, do Pani stojącej na plaży. Fale nie były za wysokie. Bardzo przyjemnie było..

Potem powrót i polewanie wodą z węża, aby zmyć z siebie tą słoną wodę. To też niby fajne, ale trochę mnie taki ogrodowy szlauch denerwuje, zdecydowanie wolę się moczyć w morzu lub jeziorze:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...