Już z Panią wszystko przygotowałem:-)
Od ranka drzemki miałem bardzo krótkie, musiałem przecież asystować przy robieniu kurczaka, sałatki z buraków i prosiaczych ciastek.
Te ostatnie wyszły bardzo wesołe. Sam bym je pożarł, ale ponoć psy nie jedzą ciastek?
Przepis:
http://mojewypieki.blox.pl/2009/03/Buleczki-swinki.html
To one w stanie surowym:
Teraz muszę Panią trochę pogonić, bo chyba zapomniała że należy mi się wyjście:-)
Dziś trochę po 7 Panią zbudziłem, nie dałem się zbyć i tak od tej siódmej się kręcimy po mieszkaniu, ja jako asystent wszystkiego tego co robi Pani.
Oboje jesteśmy niewyspani, ja bo nie miałem czasu rano pospać, a Pani czytała jakąś bardzo gruba książkę do bardzo późna..
Nic czekam już kiedy Pan będzie, ciekaw jestem jego opowieści.