Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kogut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kogut. Pokaż wszystkie posty

2.08.2016

zauważeni

Adlerki - codziennie słyszę jak się wydzierają, czasem widzę jak przepędzają z dachów czaple siwe.
Niekiedy widzę jak siedzą na drzewach, ale każde bliższe podejście je płoszy. Tu adlerek sobie siedział na banerze reklamowym, cichy i zaczajony.

Ślimaki..czy one nie są okropne??? ten ma przynajmniej dom, ale te bezdomne, które pojawiają się po każdym deszczu, to mnie przerażają. Jak byłem małym Enzusiem, to takiego kiedyś chciałem sprawdzić i do dziś jest to dla mnie niezbyt miłe wspomnienie..


To kogut i jego towarzyszka(jedna z wielu) z innej wsi, te nasz, który często z opóźnieniem pieje jest niewidoczny. Mieszka obok mojego domu, ale nigdy go nie widziałem, serio.

I ja, zawsze chętny i otwarty na cudzy dotyk i dobre słowo. Zawsze nadstawiający grzbiet, brzuch czy łeb do misiowania. Zawsze gotów na kontakt z człowiekiem czy innym psem.


10.12.2013

Kogucie, gdzie jesteś??!


Wiele miesięcy już minęło odkąd zamieszkałem w Adlikonie. Poznałem więc już tu wszystkie zakamarki i zagrody. Wiem gdzie mieszkają psy, gdzie koty, konie. Na której łące kiedy pojawią się owce, krowy czy też inna zwierzyna. Jestem takim typem, który notuje sobie w głowie pewne szczegóły otaczającej przestrzeni i wszystkie zmiany bardzo mnie wytrącają z równowagi. Jak Krowia Górka jest tyle miesięcy pusta, a potem nagle krowy skubią sobie tam trawę, to jasne, że jest to zakłócenie jakiegoś panującego porządku. Potem jak już idą zimować do obory, to też dziwię się, że tak pusto nagle się zrobiło. Dodam, że nieruchome rzeczy też nie umkną mojej uwadze! Nowa wielka donica z kwiatami przy fontannie? Od razu biegnę ją sprawdzać. Jakieś pudła w miejscu gdzie wcześniej nic nie było? Na wszelki wypadek obszczekam z daleka.
Kiedyś podczas spaceru trafiłem w okolice pewnej zagrody. Mieszka tam Kogut ze świtą .
Szybko przyzwyczaiłem się do tego, że Kogut tam się kręci, jego dom to taka drewniana chata, bardzo ładna i duży kawałek zieleni. No może dla psa nie aż taki duży, ale dla paru kur i koguta idealny!
Od razu sobie wyobraziłem, że tam powstają ekologiczne jajka! Kury swobodnie drepczące, wyżerające sobie normalne jedzenie, wszystkie warunki by jajka były zerówkami:-).
Od późnej jesieni jednak ciągle na tej ich łączce pusto! Ani Koguta, ani jego towarzyszek. Pod pozorem fotografowania krzaków z czerwonymi kulkami obszedłem z Panią zagrodę z każdej dostępnej strony. Ani śladu po kurach..
Przecież takie kury podczas dobrej pogody nie będą siedzieć ciągle w kurniku..ale też żadnego gospodarza tam nie zauważyłem. W okna nie zaglądałem, bo mógłby ktoś uznać mnie za ciekawskiego.
Teraz się zastanawiam jak tu się dowiedzieć o co chodzi? Czy Kogut zamieszkał w innej miejscowości? A może tylko przeniósł się do innego kurnika? A może pojawił się gdzieś już pod postacią coq au vin ? Co z kurami? Grzebią łapą w poszukiwaniu robaka już na innym podwórku? A może... może zaproszenie na grilla dostały?
Muszę chyba zacząć się kręcić częściej w okolicy zagrody Koguta i przeprowadzić małe, enzowe śledztwo!

A ponieważ jestem optymistą, to sobie wyobrażam, że mój znajomy Kogut i jego towarzyszki mają się tak dobrze jak bohaterowie tej reklamy:

9.03.2013

koledzy

Pragnę przedstawić bliżej swoich kolegów z Adlikonu. Wprawdzie nie jesteśmy zaprzyjaźnieni, a nawet bym powiedział, że podchodzimy do siebie z rezerwą, ale prawie codziennie się widujemy, więc chyba jest to już jakiś stopień koleżeństwa?
Oto kogut mieszkający za Krowią Górką, już pojawił się w jednym z moich wpisów.
Wokół koguta zawsze drepczą kury, ewentualnie zbite w stadko trzymają się nieco z boku. Od razu widać kto jest panem na tym podwórku. Kogut, muszę to obiektywnie przyznać, wygląda bardzo dumnie, chyba często się przegląda w jakiejś szybie i widzi, że wszystko ma bez zarzutu. Nie znam się za bardzo na ptactwie domowym, ale ten kogut wydaje mi się przystojny.

Krów jeszcze nie ma i jak rozumiem jeszcze będę musiał poczekać na ich powrót na pastwiska, za to barany i owce już podskubują zeszłoroczną trawę.
Te zwierzęta wydają się bardzo przyjazne i też.. ciekawskie:-). Na krótkim filmiku można zobaczyć, że łatwo nawiązują kontakt głosowy:-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...