04.04.2014

konie wróciły

Idę sobie rano na spacer, a tu widzę, że przed stajnią stoi bryczka! Jak zawsze! Aż mi serce mocniej zabiło. Naszych wioskowych koni to już chyba z 3 miesiące nie widziałem..
Martwiłem się, że na zawsze się już wyprowadziły. Ale od jakichś dwóch-trzech tygodni wokół stajni i końskiego wybiegu zrobił się ruch. Sprzątano, poprawiano, czyszczono itd. Tyle, że nadal nikt się na tej łączce nie pasł..
Dziś też z początku pomyślałem, że nie ma co się nakręcać, bo oprócz bryczki innych zmian nie zauważyłem. Była to jednak zmyłka, konie stały bliżej stajni i od ulicy nie było ich widać. Szarotka i Szatyn są z powrotem!
Bardzo się ciesze, bo lubię jak wszystko jest w takim odpowiednim porządku.
Idę w prawo - przechodzę obok fontanny, mijam konie, gawędzimy albo i nie, wącham swoje ulubione miejsca itd.
Idę w lewo, mijam ogródek Foksa, on szczeka(jak jest w ogródku), jak mu odpowiadam, albo i nie;-), za to dla równowagi obszczekuję napotkane koty. Zaglądam na trzepak Franka i Krowią Górkę itd.
Są pewne stałe elementy i na przykład ta pusta stajnia i koński wybieg źle na mnie działały, praktycznie każdego dnia zaglądałem czy coś się zmieniło.
Ha, żeby sobie teraz nie zrobiła Szarotka i Szatyn samowolki i nie pobiegły do Franka;-))
Cieszę się że znajomi wrócili:-)

1 komentarz:

  1. Coraz bardziej podoba się ta opowieść.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

napływ spamu spowodował, że została włączona moderacja, prosze o wyrozumiałość

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...