14.08.2009

sierpniowe filmy




na tym filmie szukam, Pani wcześniej kazała mi warować i ukryła piłkę za jednym z drzew. ja muszę odkryć za którym. jak wiatr odpowiednio wieje, to znajduję błyskawicznie.



tutaj trening futbolowy, ja się przyczajam, Pani kopem wybija piłkę. nigdy nie da się przewidzieć, czy piłka daleko czy blisko poleci. ja staram się przełapać ją jak najszybciej się da.

13.08.2009

grecki zwiad

Trochę popadało i już jakiś kleszcz pojawił się na mojej skórze, chytrze wbił się w sutek:-(
Pan jednak go szybko zauważył i usunął, ja się tylko przyglądałem.

Dziś zadzwonił sąsiad, Pani otworzyła drzwi, ja czaiłem się za jej nogami. Pani poszła do pokoju po kartkę, a ja w tym czasie sprintem rzuciłem się do mieszkania greckich sąsiadów!
Tam z przedpokoju wpadłem do dużego pokoju i kuchni, sąsiadka się wcale nie przestraszyła, a ich dziecko, Yanis, to z radości rzucał salwami śmiechu. Ja wesoło sobie tam biegałem, zmiotłem to i owo ogonem, porwałem jakiegoś laćka.. Ale nikt się nie gniewał:-)
Pani się w końcu też pojawiła, starałem się ją zignorować trochę.. jeszcze szybko wpadłem do sypialni- jak drzwi otwarte to jest to prawie że zaproszenie;-)
W końcu zostałem sprowadzony do swojego pokoju. Yanis jednak też dokonał samowolki i zanim jego mama się zorientowała już stał w naszym przedpokoju i krzyczał " hund hund hund".
Pani go do mnie wzięła, on był stremowany by podejśc, ale stał i patrzał na mnie się śmiejąc, a ja siedziałem jak posąg, bo Pani powiedziała, ze mam zachować spokój.
I tak byłem bardzo zadowolony z tego, że zrobiłem lustrację mieszkania Greków:-)))
Pan oczywiście się ich zapytał czy wczorajszy mecz im się spodobał, pocieszali się, że to tylko towarzyski.

11.08.2009

sesja balkonowa

Pani całkiem coś innego fotografowała, ale ja od razu sie tam ułożyłem i przybrałem takie pozy, że obiektyw skierował się na mnie!

A nasz sąsiad z piętra, to chyba na początku się trochę mnie lękał, ale w końcu go przekonałem, że jestem wesoły i skory do zabaw i teraz sam wyciąga ręce by szarpać ze mną mojego ulubionego misia. Pani mówi, że to moja nowa ofiara;-))
Z malarzami dziś nie mogłem się pobawić, to jak już sąsiad przyszedł, to czemu okazji nie wykorzystać!

10.08.2009

wycieczka do Buedingen

W niedzielę miało być chłodniej, padać deszcz itd., nic z tego jednak nie wyszło. Był paskudny zaduch i słońce grzało jak oszalałe.
Dzień rozpocząłem od porannego spaceru podczas którego odkryłem w krzakach człowieka!
Nie, nie.. nie to co pomyśleliście. Był żywy, ale potężnie otumaniony, moje natarczywe szczekanie obudziło go z pijackiej drzemki. Widać nie miał siły dotrzeć do domu, rower leżał porzucony, a on spał tak mocno jak to pijak potrafi.
Wdzięczności żadnej mi nie okazał.

Słyszałem, że będziemy gdzieś jechać, czekałem więc cierpliwie. W końcu nastąpiło pakowanie. Po strojach Pani i Pana domyśliłem się, że będzie to jakaś leśna wycieczka. Upewniłem się gdy moja odblaskowa kamizelka też została spakowana.
Bardzo się cieszyłem, tak bardzo, że w samochodzie kręciłem się i nie potrafiłem się jakoś wygodnie ułożyć. Cóż, trochę się nakręciłem..
Dojechaliśmy w tereny niby to leśne, ale wszędzie były krowie pastwiska i nie było widać ścieżki prowadzącej w las. Ponoć zachowywałem się jak dzikus:-(
Trochę jest w tym prawdy, taki dzień miałem i tyle.
Jako, że dostęp do lasu w tym miejscu był utrudniony podjechaliśmy do pewnego miasteczka.
Tu troche opisu po angielsku i zdjęcia:

http://www.johnwall.com/Europe2004/Buedingen.htm


Ładne i owszem, tyle, że nie było lasem. Ale przyznaję, że było tam zielono i napotkałem wiele fascynujących zapachów. Każdego napotkanego psa obszczekałem, nie potrafię wyjaśnić dlaczego.
Hm, może skupmy się na Buedingen, a nie na moim niedzielnym zachowaniu;-), tak jest bezpieczniej.

Całe stare miasto jest otoczone murem.

Wokół muru można kawałek przejść, zrobiono tam coś na kształt ogrodu. Bardzo przyjemne i spokojne miejsce.
Psy mogą sobie też tam spacerować, tylko trzeba zadbać o czystość:-). Ja takiego worka nie potrzebuje, bo zawsze Pani albo Pan ma jakieś w torbie i w razie potrzeby korzystam.

Idę sobie spokojnie..
Przespacerowaliśmy przez stare miasto kierując się do zachwalanego zamku.
To jego dziedziniec. Zamek służy obecnie jako hotel, restauracja i miejsce przechadzek(jego park).


Kamienny mężczyzna:

Park zamkowy, z woda gęsto porośniętą rzęsą wodną. Pewnie dlatego to nienaruszone bo odgrodzone płotem;-)
Nawet w cieniu było bardzo, bardzo duszno, praktycznie cały czas miałem jęzor na wierzchu..
Jerusalem Tor, czyli brama wejściowa, ponoć z 1503 roku.
Jeszcze raz widok na mury otaczające stare miasto.
Kiedyś w Buedingen armia amerykańska miała swoją bazę:
http://forgotten-frankfurt.blogspot.com/2008/02/buedingen-armstrong-kaserne.html
no ale z powodu mojego zachowania już nic więcej nie oglądaliśmy tylko kierowaliśmy się w stronę samochodu. Pani sama powiedziała, że zapewne z powodu upału byłem nieznośny i ja tez tej wersji będę się trzymał..

8.08.2009

Psia inteligencja

Ciekawy artykuł z gazeta.pl dotyczący psiej mądrości, zacytuję cały, bo mi się bardzo spodobał;-)

Właściciele psów lubią chwalić się przed znajomymi niepospolitą inteligencją swych pupili, ale najnowsze badania północnoamerykańskich kynologów potwierdziły, że wiele psów potrafi liczyć do pięciu i jest w stanie zrozumieć ponad 150 słów.

Do takich wniosków doszedł m.in. psycholog Stanley Coren z kanadyjskiego Uniwersytetu Kolumbia Brytyjska, prowadzący badania nad psią inteligencją. Wyniki swoich badań Coren przedstawił na zakończonym właśnie dorocznym kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Coren, autor wielu książek na temat zachowania psów, na podstawie licznych własnych badań i analizy badań innych naukowców doszedł do wniosku, że najlepszy przyjaciel człowieka jest zdolny do rozwiązywania wielu skomplikowanych problemów i jest bardziej od wielu innych ssaków podobny do człowieka, niż to się zwykło dotąd uważać.

Według naukowca, "zdolności umysłowe psa są pod niektórymi względami zbliżone do zdolności dziecka w wieku około dwóch lat".
Coren badał zdolności umysłowe i psychikę 208 psów wyselekcjonowanych w USA i Kanadzie. Doszedł do wniosku, że przeciętny pies może nauczyć się rozumieć około 165 słów i znaków dawanych mu przez człowieka, a najinteligentniejsze psy - około 250.

Wśród tych najinteligentniejszych są owczarki szkockie, labradory i owczarki niemieckie.

Psy potrafią też nauczyć się liczyć do czterech lub do pięciu. Oczywiście chodzi tu tylko o podstawowe rozumienie arytmetyki, które jednak pozwala im odkrywać takie błędy w działaniach, jak 1+1=1 lub 1+1=3 - twierdzi Coren.

Poczułem się jakiś od razu mądrzejszy jak przeczytałem ten artykuł. Zawsze czułem, że jestem inteligentny, a mój mózg to nie jak sugeruje Pan dwa zwoje, tylko więcej, oj więcej!
Teraz mam potwierdzone moje przeczucia przez psychologa-naukowca.
Jeszcze ten pan ma co badać, bo zdziwiłby się gdybym mu udowodnił, że znam się np. na zegarku. O innych rzeczach nawet nie wspomnę, niech pozostaną taką moją psią tajemnicą.

6.08.2009

psy w potrzebie

Leżałem sobie spokojnie przed telewizorem, przytulony do nóg od Pana. Niby drzemałem ale jednym uchem słuchałem Faktów.
I doznałem szoku słysząc o kobiecie, która z psów robiła smalec, który to później od niej jakaś ciemna masa kupowała(miał niby pomagać na płuca??)..
Babsko mieszka na wsi czyli ma dość spory kawałek własnego terenu, tam w pomieszczeniach gospodarczych żyły te biedne psy. Zaniedbane, utuczone ile się dało, wokół brud i szczątki pozabijanych psów. Ta osoba to chyba jakaś pozbawiona uczuć wyższych, a wszyscy sąsiedzi cierpieli na głuchotę i ślepotę.
Bo jak to możliwe, że obcy przyjeżdżali po ów smalec i o nim wiedzieli, a ludzie z tej miejscowości nie?
Na szczęście znalazł się ktoś, kto postanowił zostać donosicielem i zawiadomił dziennikarzy.

Uratowane psy mam nadzieję, że z czasem poczują się szczęśliwe i zapomną o tym koszmarze jaki miały..
Babie od smalcu grożą 3 lata więzienia.
A ja gdybym ją spotkał, to wbrew mojej naturze okazałbym maksymalna agresję, tak wielką, że by się bała i postarałbym się odpłacić jej za te psie morderstwa!
Ale co byłoby potem? Pewnie by mnie zatrzymano na obserwacji, może nawet źle by się to dla mnie skończyło? Słyszę co dzieje się z psami, które rzucają się na ludzi..
A Pani i Pan mieliby masę nieprzyjemności..
I taka jest sprawiedliwość - zabijała z zimną krwią psy i dostanie pewnie wyrok w zawieszeniu, ja za zagryzienie jej dostałbym karę śmierci..
Nasze, psie życie mało wg prawa jest warte..

Chciałem zobaczyć co stało się z psami, a znalazłem to:
Postępowanie prowadzone jest pod kątem znęcania się nad zwierzętami i sprzedaży środków spożywczych zagrażających zdrowiu. Grozi za to do dwóch lat więzienia.(tvn24)

czyli nawet gorzej niż sądziłem:-(

tu informacje o psach do adopcji
http://foranimals.czest.pl/www/zabijali-psy-na-smalec/

Wśród zabranych pieskow były bernardyny i owczarki podhalańskie oraz nieduże mieszańce. Łącznie przejętych zostało 28 psów.
Prosimy o pomoc: w sprawie adopcji prosimy o kontakt pod nr. telefonu:
692 00 77 77.

Jeśli chcieliby Państwo wspomóc nas finansowo prosimy o wpłaty na konto Pogotowia i Straży dla Zwierząt w Trzciance, ul. Plac Pocztowy 4/6

64-980 Trzcianka z dopiskiemubojnia w Częstochowie“.

Bank PKO BP S. A. w Czarnkowie
87 1020 3844 0000 1702 0048 1093

5.08.2009

zaś upały

Zrobiło się jakoś gorąco, dziś ponad 30 stopni.
Od samego chodzenia można się poczuć zmęczonym. Pomimo to, zawsze podczas spaceru czekam aż Pani zainicjuje jakąś zabawę, jak już piłki nie weźmie, to niech przynajmniej kopnie jakiś patyk, abym mógł przynieść;-)
Dziś sam znosiłem patyki i sobie z nimi biegałem, wczoraj było mniej duszno więc zabawy z piłką były. Oczywiście jak dla mnie za mało..

Skupienie i czujność to podstawa:

Odpowiednie ułożenie ciała, to połowa sukcesu:

Można też próbować wytrącić przeciwnika z równowagi, na przykład odważno-zaczepnym spojrzeniem:
Już piłka przeze mnie przechwycona:-)

Proszę, już jestem z powrotem i przynoszę Pani piłkę pod same nogi. Ponoć robię to z wyrachowania, za nagrodę. No troszkę jest w tym prawdy;-)
Jestem zmęczony, słońce daje mi po ślepiach, ale jeszcze pobiegałbym gdyby tylko ode mnie to zależało. Pani jednak uważa, że powinienem odpocząć..
Jeszcze chwilka pod ulubionymi kępami trawy i można iść do domu, poleżeć na chłodnej podłodze lub na balkonie..

Na resztę tygodnia przewidziane są podobne do dzisiejszej temperatury. Jakoś trzeba to wytrzymać.
Więcej atrakcji ma być od poniedziałku, podsłuchałem, że przyjdzie malarz, jakiś całkiem nowy, to sobie poobserwuję jego robotę.

4.08.2009

biegam, szczekam, bawie się





szczeniaki mojej siostry Elizy

http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_o_ciaza

wszystkie czarne jak ja, nawet chyba nie muszę wspominać, że są bardzo ładne i na pewno wyrosną na mądre i wesołe psy..
imiona będą miały na literę "O", już jestem ciekaw tych imion.
jakbym ja był z miotu na "O", to ciekawe czy Pan chciałby nazwać mnie Oracle;-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...