Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hodowla Aresibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hodowla Aresibo. Pokaż wszystkie posty

6.12.2010

juz niebawem czterolatek!

Już za chwil parę, a dokładnie za 2 godziny i 10 minut będę miał 4 lata!!!

W zasadzie urodziłem się wieczorem 7 grudnia 2006 roku, ale będę świętował od północy, bo czemu nie?;-)
Jako prezent dostanę piłkę do rugby, już ją zauważyłem;-) Szkoda, że to taki mały model, ale może łatwiej będzie się ją łapało w sznupę.

Gdy jeszcze byłem w brzuchu Piki, taka notatka pojawiła się na stronie Aresibo, hodowli w której się urodziłem:
http://www.aresibo.pl/
Hodowla to przede wszystkim ciągłe dążenie do uzyskania doskonałych przedstawicieli danej rasy. Czyli psów o jak najbardziej zbliżonym do "wzorca rasy" wyglądzie, budowie i charakterze. Oczywiście każdy hodowca ma swoje 'trędy' i plany hodowlane, ale cel jest jeden: uzyskać prawidłowo umaszczone, prawidłowo zbudowane i zdrowe potomstwo.
Dobierając ojca do drugiego miotu PIKI kierowalismy wszystkimi tymi względami. Wybór padł na PEPPER'a, gdyż uważamy że posiada on większość tych wszystkich pozytywnych cech i przekaże je dzieciom. Pochodzenie i imponujący rodowód PEPPER'a połączony z linią naszej PIKI rokuje bardzo dobrze - tak przynajmniej oczekujemy.

Małe przyjdą na świat w drugim tygodniu grudnia a do nowych domów bedą mogły wyruszyć wyruszyć w pierwszej połowie lutego. Będą odrobaczone i zaszczepione (Nobivac). Wychowają się w domowych warunkach z dziecmi i starszymi psami. Będą przyzwyczajone do karmy 'gotowanej' jak też do suchej. Każdy będzie już miał swoją książeczkę zdrowia, metrykę i dostanie wyprawkę.
Marzeniem każdego hodowcy jest aby maluch opuszczajacy hodowlę wyrósł na pięknego i zdrowego przedstawiciela rasy i żeby żył jak najdłużej dając tym samym swoim właścicielom same powody do dumy i radości - my także tego chcemy.

I to wszystko prawda!
Ja jestem tego najlepszym przykładem: zdrowy, prawidłowo zbudowany i umaszczony, do tego charakter idealny ( no prawie, ale po co wspominać o nieistotnych drobnostkach?:-)
Wyrosłem jak trzeba i to, że Pani i Pan prawią mi codziennie komplementy, to normalne;-), ale wielu innych ludzi ma często dla mnie dobre słowo, chęć pogłaskania. To zawsze jest dla mnie miłe i mnie cieszy.
A jutro wieczorem będę się cieszył z piłki, tak jakby to była jednak dla mnie niespodzianka;-), no i jako swego rodzaju prezent traktuję sobotnie spotkanie z Wolfem i Rufusem w Kolonii!

22.05.2010

szczeniaki w Aresibo

Sezon kleszczowy w pełni. Dziś byłem na szybkim leśnym wypadzie i jak wróciłem, to Pani znalazła na moim łbie wędrującego kleszcza:-(
Musiałem potem leżeć na balkonie, a Pani i Pan sprawdzali moje futro. Nawet mi się to podobało, to prawie jak misiowanie.
Zrobiło się bardzo upalnie. Po cichu przyznam, że wolę już bardziej deszcz niż mocne słońce.
Miejsce prysznicowe zostało zablokowane, przyszedł nasz sąsiad Alex i z Panem wstawił tam taka szklaną płytę. Teraz nie mam jak wejść sobie pod prysznic;-)
Alex oglądał u nas potem mecz hokejowy Rosja-Kanada. Cieszył się z każdej zdobytej przez Rosjan bramki, widziałem że Pani i Pan to Kanadzie kibicowali, ale zachowali się grzecznie i pogratulowali sąsiadowi;-)))
Ja wpierw leżałem dość daleko od gościa, ale potem podchodziłem coraz bliżej, bo widziałem zainteresowanie swoją osobą.
Na stoliku leżało ptasie mleczko i jakoś tak w nozdrze mnie drażniło. Ptasie mleczko okazało się być też i rosyjskim przysmakiem.
Za chwilę Rosja gra o finał z Niemcami, prawdziwy dylemat komu kibicować;-)
A jeszcze późniejszym wieczorem finał Ligi Mistrzów, tam wszystko jasne: jesteśmy w teamie Interu Mediolan;-)
Wczoraj Pani zrobiła mi parę zdjęć na łące, wśród zieleni i w słońcu, ale jeszcze nie są one dostępne na komputerze

Wiadomość o młodych labradorkach:
moja siostra, Eliza urodziła w kwietniu szczeniaki, czarne i biszkoptowe. Tu można je obejrzeć:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_s_szcz2
Gratulacje dla Elizy i Aresibo:-)

7.12.2009

Enzo, lat 3!

I nadszedł dzień moich trzecich urodzin:-)
Tak..mam 3 lata - w psim zyciu czas inaczej płynie więc mogę śmiało powiedzieć, że jestem już całkiem dorosłym psem.
Pan powiedział, że teraz to czeka mnie "kryzys wieku średniego", nie wiem co to jest. Wystraszyłem się, że to może coś groźnego, spojrzałem pytająco na Panią i powiedziała mi, że mam się nie martwić, na pewno mi ten kryzys nie grozi. Nie wnikałem w szczegóły, bo skoro mnie to ominie, to po co się nad tym zastanawiać?
Tyle innych rzeczy muszę przemyśleć, nad tyloma innymi ważnymi sprawami muszę się skupiać, szkoda tracić czas na coś co mnie nie dotyczy;-)
Często myślę o tym lisie, dlaczego on się nie pojawia, dlaczego się wtedy pojawil, skąd przyszedł, dokąd poszedł, czy zjadł królika??
Jeden lis a tyle niewiadomych..

Dziś miałem mieć bardziej odświętny dzień, ale Pani jeszcze całkiem nie doszła do formy, a Pan jak dziś sie ruszył to tylko do ludzkiego doktora i z powrotem.
Widząc jak jest nie miałem wielkich oczekiwań.

Rano, całkiem niespodziewanie spotkałem Jila!!
(coś mi się wydaje, że on się pisze "Gil", bo jego państwo wymawiają to imię bardziej "Żil" niż Dżil..muszę się dowiedzieć.)
Tak się ucieszyłem! On zresztą też, od razu radośnie pobiegliśmy na trawę się powygłupiać. Dziś Dżil miał mała rocznicę, ma już 9 miesięcy, młodziak jeden;-)))
Suzan, jego pani, powiedziała, że Dżil przy sikaniu już zaczął podnosić łapę.. nooo ja miałem 11 miesięcy jak zacząłem;-)
Do domu wróciłem zadowolony.
Potem dostałem urodzinową maskotkę, wesołego tygryska!
Polubiłem go od pierwszego wejrzenia i dziś ciągle był ze mna, nosiłem go, spałem na nim, albo blisko niego.
Mam ładne zdjęcia, ale nie wiem czy uda się je od razu zamieścić, bo komputer Pani w ostatnich dniach odmawia współpracy w najmniej oczekiwanych momentach. Nie napiszę nawet co wtedy Pani mówi;-)))

Mam nadzieję, że dziś noc będzie spokojniejsza, poprzednią to czuwałem w sypialni, tam prawie całą przespałem na polarku.
Pomyslalem, że jak Pan się obudzi z powodu gorączki, to sie ucieszy jak mnie zobaczy tam śpiącego.
W ciągu dnia też staralem się dotrzymywać mu towarzystwa, może dziś na noc pójdę na legowisko, bo tam najwygodniej;-)

I dla przypomnienia:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_ii_po_porodzie
czyli całkiem malutki Enzuś;-)))
Jak można doczytać, ważyłem niecałe pół kilograma, a teraz ponad 30 :D
A, ja to ten w czerwonej obróżce.

Wszystkie życzenia ktore dostalem Pani mi juz przeczytała, bardzo mocno dziekuje!
Jak przypadkiem jakas moja siostra lub brat tu zaglądaja to życzę im wszystkiego co najlepsze z okazji naszego dzisiejszego święta..
I Robertowi Kubicy też, bo i on ma dzis urodziny. Jemu życze tego, by w przyszłym roku podczas każdego wyścigu stał na podium.

21.09.2009

szczeniaki

jeszcze parę szczeniaków w Aresibo czeka na swój nowy dom. przypomnę, że mamą jest moja siostra Eliza:-)
czyli gwarantowane, że będą piękne i mądre.
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_o_40dni

Odys, O'Connor, Orion, Orson na pewno są ciekawi gdzie będą mieszkać i kto będzie ich Panem-Panią..
wspaniałe czarne sznupy!

Też kiedyś byłem taki mały jak te pieski, oto dowód:

30.08.2009

podsumowanie miesiąca

Koniec miesiąca, najwyższa pora aby zerknąć czego to poszukiwano na moim blogu w wakacyjne miesiące.
Ale wcześniej koniecznie zajrzyjcie tutaj:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_o_40dni
wspaniałe, czarne labradorki czekają na swoich przyszłych właścicieli.
To oczywiście bliskie mi szczeniaki, urodziła je moja siostra, Eliza!
Tu jeden z szczeniaków, zdjęcie pochodzi ze strony http://www.aresibo.pl/ i tam więcej informacji i zdjęć.

Zamieszczenie swego czasu zdjęcia sikającego kolarza sprawiło, że sporo osób właśnie tego u mnie poszukiwało. Przynajmniej znaleźli;-)
Jest też sporo na temat zapachu psów, szczególnie niemiłego, denerwuje mnie to!
Przecież wiadomo, że my psy nie pachniemy tak jak ludzie, mamy swój własny bukiet zapachowy. Niedobry zapach pojawia się gdy się w czymś wytarzamy lub wykąpiemy w cuchnącym bajorze. Tak zazwyczaj pachniemy sobie psio i tyle. Czekam aż będzie wiele zapytań o to, że "labrador pachnie", "wspaniały zapach psa" itd., na razie jest przeciwnie.

co robić w spotkaniu drapieżnego zwierza
nigdy nie spotkałem drapieżnego zwierza, bo niby gdzie? chociaż.. czy kot jest drapieżny? jak byłem mały to taka bestia syknęła na mnie z krzaków i może stąd moja niechęć do kotów?
ale oko w oko z rysiem czy lwem to nie byłem i pewnie bym obszczekał, a może uciekał? albo też rozpłaszczyłbym się na ziemi i udawał, że mnie nie ma;-)


czarny lablador fotki egzotyczne
pewnie chodzi o jakiegoś labradora wygrzewającego się na Bahamach, leżącego pod palmą i bawiącego się zamiast piłką orzechem kokosowym. Niestety nie mam takiej fotki;-)
ale.. ponoć wylegiwanie się z drinkiem nad basenem to też egzotyka;-), to proszę, jestem, nie leżę a stoję i bez napojów chłodzących:

płoty robie kórnik
tu pewnie Splendor mógłby coś doradzić;-)))))
choć znając już trochę życie może się okazać, że ktoś jednak miał na myśli zwykły kurnik..

czy można mieć labladora w bloku z dużom zieleniom
aj..
pewnie chodzi o dużą paprotkę czy inną doniczkową zieleń pokojową. a może fototapeta z palmą?
autor jak zgaduję myślał zapewne o otoczeniu bloku w którym mieszka.
to zieleń jak najbardizej sie przyda. kwiaty w domu też lubię, czasem skubnę jeden czy drugi. ale ważne aby było gdzie iść na spacer.

psi portal randkowy
myślę że Cofie mógłby coś polecić, bo on szuka jakieś ładnej labradorki:-)
http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy-randki-krycie/
http://www.rmf.fm/fakty/?id=149979
http://www.dogmateonline.com/

buzki znacznie nastruj
może ktoś wie o co chodzi?

piosenka z filmu gdy po łaće biegają sarenki w zwolnionym...
niestety nie znam takiego filmu. ale jak sarenki biegaja w zwolnionym tempie, to najwidoczniej nie pojadły sobie dobrze, albo też nie ma kto ich pogonić

tabliczki ja tu pilnuje labrador
i to ma odstraszać??
mnie jak ludzie się obawiają to tylko ze względu na kolor i muskulaturę, nie wiedzą że jestem labradorem. każdy kto zna labradory wie, że one są łagodne i przyjazne i ludzi lubią. pewnie gdybym miał pilnować domu, to zamiast szczekać na obcego cieszyłbym się, że ktoś wpadł się ze mną pobawić..

labrador a spanie w łóżku
raz spałem na łóżu. w Sławkowie, bo łóżko było tam niskie i jakoś tak samo kusiło, aby wejść.
ale dostałem potem za to ochrzan i więcej nie wchodziłem. w domu kładę czasem sznupę na brzeg łóżka, jest ono wysokie i musiałbym na nie wskakiwać. ale nie próbowałem. jest zakaz.
ale czasem sobie wyobrażam, że musi tam być wygodnie. podejrzewam, że mógłbym otrzymac zaproszenie, ale szybko kazano by mi iść z poworotem do siebie.. ponoć jak zaczynam lizać swoje atrybuty męskości, to nie da się spać. ponoć mocno pochrapuję i jest podejrzenie, że bym się rozpychał.. no trudno, może kiedyś uda mi się tam znienacka wskoczyć i uciąć drzemkę. w każdym razie moje legowisko jest dla wszystkich zawsze otwarte i każdy może się w nim położyć kiedy tylko chce!

kolowy pies
czyli jaki? taki od coca-coli? nie znam a i coca-coli nigdy nie kosztowałem.

auuu!!NUMERO UNO miesiąca -
a kto zgadnie co to może być??
mi Pani wytłumaczyła ;-), ale dopiero po chwilu zadumy:
mniei nisz 0

4.08.2009

szczeniaki mojej siostry Elizy

http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_o_ciaza

wszystkie czarne jak ja, nawet chyba nie muszę wspominać, że są bardzo ładne i na pewno wyrosną na mądre i wesołe psy..
imiona będą miały na literę "O", już jestem ciekaw tych imion.
jakbym ja był z miotu na "O", to ciekawe czy Pan chciałby nazwać mnie Oracle;-)

23.07.2009

Szczeniaki w Aresibo

Moja siostra, Eliza, parę dni temu urodziła 9 szczeniaczków, wszystkie czarne. 5 suczek i 4 pieski. Jak ktoś jest zainteresowany labradorkiem to tutaj kontak do hodowli Aresibo:

http://www.aresibo.pl/index.php

Urszula i Ireneusz Lelonek

Tel: +48 32 223 91 74
Kom: +48 696 426 854
Kom: +48 501 472 065

- nie odpowiadamy na SMSy

E-mail: hodowla@aresibo.pl

jak się pojawią jakieś zdjęcia szczeniaczków to dam znać:)

7.07.2009

Eliza i Nimbus, czyli będą szczeniaki!

Moja siostra, Eliza już niebawem zostanie mamą. Eliza jest czarnej maści, a jej partner Nimbus czekoladowej.
Tutaj można zobaczyć Nimbusa, który pochodzi z Finlandii:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_o_ojciec_miotu_nimbus
wygląda na wspaniałego psa!

a tu zdjęcia Elizy:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=galeria&name=lb_eliza_2007
wiadomo, że jest ładna:D

w drugiej połowie lipca pojawią się więc w Aresibo małe labradorki, już jestem ich ciekaw!!

kontakt z hodowlą:
Hodowla psów rasowych ARESIBO (FCI) - Mysłowice k/Katowic

Urszula i Ireneusz Lelonek

Tel: +48 32 223 91 74
Kom: +48 696 426 854
Kom: +48 501 472 065

e-mail: hodowla@aresibo.pl

13.09.2008

szczeniaczki

Moja siostra, Eliza niedawno została mamą, pierwszy raz.
Eliza jest do mnie bardzo podobna, albo ja do niej:-). Różnimy się tylko płcią.
Eliza:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=galeria&name=lb_eliza_2007

W nocy z 1 na 2 września Eliza urodziła osiem szczeniaczków. Jeden niestety odszedł.
Siódemka zacznie drugi tydzień: jeden czarny piesek, 4 biszkoptowe suczki i dwa biszkoptowe pieski. Ich imiona będą zaczynać się na literę L. Jak Lilo, Lora, Liza, Lima, Lazur,Laser, Limahl:-).
Jakie jeszcze mogą być fajne psie imiona na tę literę?
tutaj kłębowisko szczeniaczków:
http://www.aresibo.pl/lablador.php?page=miot_l_wspolne

tak, na paru zdjęciach widać szczeniaki berneńczyka i landseera.
Berneńczyki urodziły się pod koniec sierpnia, ich mama to Deby. Jest 6 suczek i 4 pieski, będą mieć imiona na literę K.
http://www.aresibo.pl/bernenski_pies_pasterski.php?page=miot_k_ciaza

Małe landseery urodziły się również w końcówce sierpnia, Baily została mamą 7 suczek i 5 piesków.
http://www.aresibo.pl/landseer.php?page=miot_j_ciaza

Teraz to w Aresibo musi być wesoło:-). Serdecznie gratulujemy tylu maluchów.
Cofie, Ty na pewno byłeś osobiście pogratulować, więc liczę na jakąś relację:-)

A jutro, w niedzielę trzymamy kciuki za Cofiego, który będzie brał udział w chorzowskiej Wystawie Psów. Powodzenia życzymy także za mojemu bratu Egonowi i Lejdi (przyrodniej siostrze), którzy również liczą na dobre miejsce i medale:-)

1.05.2008

już maj

Właśnie zapozowałem Pani szybko, przed snem:
Ostatnio jakiś doberman chciał się bliżej ze mną zapoznać i wpił się w mój kark. Szczęśliwie właściciel go ode mnie odciągnął(z pewnym trudem). Mój kark nienaruszony.
Ja nadal walczę z hormonami i każdy pies to dla mnie przede wszystkim obiekt seksualny.
Co poradzić..
Dziś bardzo silny wiatr był i gdy poszedłem z Panią w południe na łąkę, to nikogo oprócz nas nie było. Pani wzięła ze sobą taką piłeczkę na sznurku, da się nią daleko rzucić. Rzucała w różne strony a ja pełen zapału za nią biegałem. Parę razy Pani ukryła ja w trawie i szukałem. I tak nam godzina zeszła. Wczoraj byłem z Panią w pralni oddać koszule, po drodze ludzie do mnie zagadywali, albo nawet cmokali. Ale starałem się za bardzo na to nie reagować. W pralni spokojnie stałem, nie skakałem na ladę jak dawno temu:-)
Tam mnie lubią i zawsze coś miłego do mnie powiedzą. Raz jeden pan przyniósł zdjęcie swojego psa i sie Pani zapytał czy takiego zna. Pani znała(ja też hehe), bo to był landseer. Landseery mieszkają w Aresibo i znamy je bardzo dobrze:-)
http://www.aresibo.pl/landseer.php

18.04.2008

Corri z Aresibo urodziła szczeniaczki

Gratulacje dla Corri i jej Państwa:-)
zobaczcie jak jej maluchy wyglądają, są i czarne i biszkoptowe.
I jeszcze niektóre są wolne..szkoda, że ja nie mogę poprosić Pana i Pani o towarzysza :-)
tutaj są zdjęcia:
http://www.labrador.pl.pl/strona/index.php?site=27

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...