Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fernando alonso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fernando alonso. Pokaż wszystkie posty

9.07.2010

krótki wyciąg ze statystyk bloga

Dawno już nie robiłem wyciągu ze statystyk. Pojawiło się trochę nowych rzeczy, jak również wiele powtórek. Tradycyjnie odmiana słowa labrador na wszystkie możliwe sposoby;-)
Już zdecydowanie najwięcej wejść z wyszukiwarek jest na hasła związane z psami, labradorami, enzo ferrari;-) i plotkami. Dziś wybrałem parę haseł. Wiele pominąłem, z tego względu, że jak je teraz wypiszę, to bez końca będą ludzie tu(przypadkowo) wchodzić, a odpowiedzi na swoje problemy u mnie nie znajdą;-). Potem rozczarowanie, że to tylko taka psia pisanina.

Hasła z wyszukiwarki -pisownia oryginalna.

psie sandały
tak, kiedyś napisałem o psim obuwiu, bardziej jako ciekawostkę niż, abym to polecał.
Jeszcze nie spotkałem psa, który na łapach miałby wspomniane psie buty. Chyba, że łapa była chora i było to coś na kształt buta chroniące opatrunek i ranną łapkę.
Ktoś chyba zwariował i wymyślił, że pies potrzebuje miliona zbędnych rzeczy.
Tak na rozsądek, na co psu buty? Przecież natura go wyposażyła sama w łapę(i poduszki), która doskonale sobie radzi w środowisku naturalnym.
Ktoś powie: ale jak są ostre kamyki, ściernisko, to pies pokaleczy łapy. A ja zastanawiam się po co pies ma chodzić po ściernisku, po co brać go na spacery gdzie zamiast leśnej ścieżki są ostre kamienie?
Ja sam biegam po naprawdę różnym terenie, po lesie, po kamieniach, po piachu, asfalcie,żwirze. Napotykam różne przeszkody, a to pokrzywy i osty, a to kamyczki wchodzące pomiędzy poduszki, a to szkło. Urazów i skaleczeń zero, można zaryzykować i powiedzieć, że mam szczęście, zgadzam się.
Mam nadzieję, że nigdy nie dostanę psich butów, inne psy śmiałyby się ze mnie na sto procent!
Jako pies mogę pozwolić sobie na jakąś strojną obrożę, chustkę na karku i tyle. Cala reszta jest po prostu zbędna. Wiadomo, że jak się pojawiają nowości, to wiele osób się zastanawia czy taki gadżet czasem się nie przyda. Niektóre rzeczy są całkiem fajne, na przykład taka turystyczna miska na wodę. Można ją poskładać i Pan może mieć schowaną np w kieszeni. Miska ta jest z specjalnego materiału, bardzo to wygodne. Myślę, co jeszcze mam z rodzaju "special for dogs";-)
Różne zabawki typu kong, kula smakula, piłka z takim czymś co pozwala daleko rzucić, świecąca piłka(to prezent akurat od Kare). Inne moje zabawki to sznurki i dziecięce maskotki i piłki, czyli nic specjalnego. Aa jeszcze mam światełko przy obroży na zimowe wieczory i poranki. Przy mojej czarności się przydaje;-)
Psim butom i ubrankom mówię zdecydowane NIE.
Na temat tego czy psom potrzebne są wdzianka polecam wpisy z bloga pana Roberta Drozdy:
http://drozdaipsy.blox.pl/2010/01/Czy-psy-marzna-Wczoraj-obejrzalem-w-wiadomosciach.html

http://drozdaipsy.blox.pl/2010/01/Po-moim-ostatnim-wpisie-nt-termoregulacji-u-psow.html

http://drozdaipsy.blox.pl/2010/02/Kiedy-psom-jest-zimno-Psom-jest-zimno-wtedy-gdy.html

co denerwuje labradora
Wiele rzeczy, naprawdę wiele;-)
Gdy okazuje się, że muszę zostać sam w domu. Fakt, że szybko zasypiam i po paru chwilach już mi żal, zdenerwowanie i smutek mijają. Ale ten moment gdy drzwi się zamykają, a ja zostaję sam, to nie jest miły.
Wuwuzela mnie denerwuje, bardzo. I inne tego rodzaju dźwięki, które słyszę, a nie widzę co to jest. Ostatnio w parku było słychać dźwięk saksofonu(tak mi Pani powiedziała), ale nie było widać skąd się bierze. W końcu odkryłem tego muzyka, stał w krzakach;-) i tam sobie ćwiczył, dziwnie trochę;-)
Denerwuje mnie gdy chciałbym coś zrobić, a słyszę "nie wolno", ale podejrzewam, że to wszystkie psy denerwuje, nie tylko labradory.
No i gdy Pani albo Pan gadają przez telefon nie zwracając na mnie uwagi. Ja trącam ich nosem, przynoszę maskotki, robię słodkie oczy a tu nic i nie.


czy labradory lubia zime
Bardzo. Zimą mógłbym bez końca siedzieć na dworze. Biegać, leżeć na śniegu, bawić się. Szczególnie jestem szczęśliwy jak zimą jest dużo śniegu. Zdecydowanie zima to dobra pora roku, w przeciwieństwie do lata. Dziś prawie 30 stopni ciepła, nie ma czym oddychać, po 5 minutach w parku czuję się zmęczony i gnam do cienia. Trawa i krzaki wysuszone.


taka mala taka czarna ruza dupom piosenka
To musi być jakaś wesoła piosenka;-)
Aż boję się jak brzmi jej cały tekst. Na pewno to nie jest piosenka o psach.

co zrobic ze starym kozuchem
futra stare co robic
Oczywiście ofiarować jakimś psom, które zrobią sobie z tego legowiska!
Futra z lisa może bym nie chciał, ale taki stary kożuch to byłby na pewno wygodny do spania.

czy to prawda ze czarne labradory wolniej rosna
Ciekawe. Wolniej niż? Normalnie rośniemy. To tak jakby zapytać czy blondyni rosną szybciej niż bruneci;-)


kimi raikkonen plotki
O, to niebawem może być temat u mnie poruszany. Wg najnowszych plotek Kimi może w przyszłym sezonie jeździć z Robertem Kubicą w Renault. Na razie to tylko pogłoski, wiadomo jak jest w F1, ciągle tam plotkują i w każdym tygodniu pojawiają się informacje i przypuszczenia kto, gdzie, kiedy i dlaczego. A potem jest całkiem inaczej;-). Ale wiadomo trzeba zainteresowanie kibiców jakoś wzbudzać, ruch w interesie musi być.
http://en.espnf1.com/f1/motorsport/story/22525.html

przebieranki dla labradorów
Bezsensu. Po co przebierać labradora? Czy labrador nie wygląda wspaniale w swoim własnym futrze? Czy labrador to jakiś pajac albo klaun, aby go przebierać? Mógłbym się przebrać gdybym szedł na jakiś bal przebierańców, ale słyszał ktoś o takim balu dla psów;-)


jak wygląda leniwy lablador
ja w maju 2007

I teraz zestaw tzw. celebrytów;-)
Też na moim blogu bywają, jak widać nie tylko ze względu na swoje osiągnięcia sportowe, aktorskie, muzyczne;-)

fernando alonso gładkie nogi
haha, chyba jednak nie;-)
podejrzewam, że ktoś raczej szukał gładkich nóg Cristiano Ronaldo:)
zdjęcia z google.com;-), na pierwszym jeszcze z czasów gdy Alonso jeździł w McLarenie, a na drugim z żoną, hiszpańską piosenkarką Raquel Rosario.

turecki bramkarz na twarzy
:-) od razu wiadomo o kogo chodzi
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%BC%C5%9Ft%C3%BC_Re%C3%A7ber


ralph fiennes nowe plotki
No tu się zdziwiłem. Skąd u mnie Ralph Fiennes?
I w dodatku plotki o nim? Nic mi się nie obiło o uszy nowego;-)


czy labradory wolę spać na uszku czy na podłodze
:D
Na uszku czasem śpię, na lewym albo prawym. I na podłodze śpię, teraz w upały nawet wolę podłogę niż legowisko.


www.gry zabijajonce
chyba smiechem.. sam nie wiem teraz czy lepsza taka gra czy:
grozny śonsiat


13.10.2008

słoneczna jesień

Radość Roberta Kubicy i Fernando Alonso po GP Japonii w niedzielę.
W niedziele pobudka nastąpiła o dziwnej porze, na dworze było ciemno! Okazało się, że wyścig się tak wcześnie zaczyna. Emocje były, jednym dopisywało szczęście, inni mieli pecha, a niektórzy po prostu dobrze jechali i ci stanęli na podium:-)
Oczywiście, że większa satysfakcja byłaby gdyby Robert Kubica był pierwszy, a nie drugi. Ale wielu kierowców F1 wręcz marzy o takim drugim miejscu:-)
Jeszcze tylko dwa wyścigi w tym roku zostały, a możliwe jest wszystko. To znaczy jest trzech kandydatów na Mistrza. Ja, Pani Pan wierzymy, że NIE zostanie nim Lewis Hamilton.
Pierwszy raz w tym sezonie Kubica i Alonso razem na podium, widać było że mieli radochę, psikali się tym szampanem jak syfonem.

Robert Kubica pewnie już tak często nie pojawia się w Pietrasanta od kiedy wiadomo, że tam ma dom. Wbrew pozorom to Monte Carlo daje mu większą anonimowość. Pietrasanta wg mnie ciekawsza. Choć ciekawe kiedy kierowcy mają możliwość pomieszkać w swoich domach, jak stale są w drodze na kolejny wyścig, albo na testy?
My teraz mieszkamy bardzo blisko siedziby teamu Toyoty, ale nie wiem czy Jarno Trulli bądź Timo Glock mieszkają w Kolonii. Jeśli tak, to współczuje im:-).
Monte Carlo:

Wczoraj pojechaliśmy do pobliskiego lasu, nie spodziewałem się tego i ucieszyłem się gdy wyskoczyłem z samochodu. We Francji las był całkiem inny, głównie piach i sosny, wrzosy i paprocie. Tu inne drzewa, krzaki i duża ilość błota:-)

Z przyjemnością wskoczyłem w pierwszą napotkaną kałużę, na szczęście zauważyłem ją szybciej niż Pani. Pan najczęściej zauważa gdy już jestem w jakiejś kałuży.
Takie mini-psie adhd:

Tradycyjnie posilam sie trawą, widać też doskonale moje wcięcie w talii:

Jesienne kolory w lesie:

Biegam sobie zadowolony, co jakiś czas jednak sprawdzam czy reszta za mną idzie, czy gdzieś sie nie zagubili. Pan robi zdjęcia, a Pani rozgląda się czy w krzakach nie ma dzików.

Las jest ogromny, z tej perspektywy jestem taką czarna drobinką:

Dzięki słońcu jest przyjemnie, prawie nikogo nie spotykamy, Pani znajduje jakiś patyk i mamy chwilę wspólnej zabawy:

Dziś troszkę napsociłem czym zdezorganizowałem Pani dzień, ale przynajmniej potem nie przeszkadzałem w porządkach:-)

8.09.2008

tęczowo

Pogoda bardzo chwiejna była przez weekend. Nic interesującego poza wyjściami na łąkę więc nie miałem.
Najczęściej gdy wychodziłem to była niby ładna pogoda, za parę chwil pojawiały sie chmury i deszcz. Oczywiście deszcz w żadnym stopniu mi nie przeszkadza. Tylko po powrocie do domu muszę cierpliwie przetrzymać wycieranie łap i podbrzusza.
Na łące była doskonale widoczna tęcza. Widać było jej początek i koniec. Ta na zdjęciu to już widok z domu, nie taki doskonały jak z łąki.
Dzisiaj było dużo zamieszania z wyścigiem w Spa. Wszystkie szczegóły podały już portale internetowe, było emocjonująco. I z dziwna sytuacja w pit stopie Roberta Kubicy podczas drugiego tankowania i wymiany opon. Ponoć wąż tankujący nie chciał się przyczepić do bolidu.
Ha ha..
Wiele można sobie tłumaczyć i robić dobra minę do złej gry, ale dzisiejsza opieszałość mechaników zastanawia. Zresztą jest coś na rzeczy, bo i sam Kubica wypowiedział się po wyścigu dość emocjonująco(jak na niego).

Polak był rozgoryczony. I to nie tylko jeśli chodzi o końcówkę wyścigu na Spa-Francorchamps. - Mam tylko nadzieję, że zespół zacznie też pracować trochę na moją korzyść, ponieważ ostatnie trzy-cztery miesiące chyba trochę przespaliśmy - otwarcie skrytykował swoje BMW Sauber Kubica. - Zespół próbował ostatnio pomóc Nickowi - dodał Polak.
To ważne słowa kierowcy, który trzy miesiące temu, po zwycięskim GP Kanady, apelował do zespołu o wspomożenie go w walce o tytuł, zaznaczając, że sytuację, w której on jest liderem klasyfikacji generalnej, należy wykorzystać. Ale BMW Sauber zrealizowało swoje cele na obecny sezon i skupiło się na pracy nad przyszłorocznym bolidem.
(gazeta.pl)

No cóż, może jeszcze nie podpisał kontraktu z BMW na przyszły sezon i przejdzie do zespołu w którym będzie lepsza atmosfera?
Ja chciałbym, aby jeździł w teamie Ferrari:-))

Idealistycznie myślałem, że w takim teamie to zawsze jest przyjacielsko-rodzinna atmosfera, wszystkim zależy na wynikach obu kierowców. A nawet sądziłem, że tacy kierowcy mogą się przyjaźnić.
Rzeczywistość jest jednak inna, BMW jako niemiecki team chciałoby niemieckiego kierowcy odnoszącego sukcesy. A niestety, nie wyszło :-). Pewnie nie spodziewali się, że Polak tak szybko zacznie się liczyć w wyścigu o mistrzowski tytuł..

Codziennie pojawiają się "sprawdzone" informacje kto, gdzie będzie jeździł w 2009 roku.
Dziś pojawiła się taka, że zamiast Kubicy w BMW będzie jeździł Alonso. No nie wiem, trochę to bezsensu. Czas jednak pokaże jak będzie i ile jest prawdy w tych wszystkich prasowych doniesieniach.

Lubie za to czytać o przyjaźni (chyba tak można to nazwać) pomiędzy Robertem Kubicą a Fernando Alonso. Zawsze wtedy myślę o sobie i Wolfie.
Oni mają wspólną pasję(samochody), razem grają w karty i sobie żartują, zawsze o sobie nawzajem w wywiadach dobrze mówią i czuć że się szanują. Na torze podczas wyścigu są rywalami, ale potem kolegami.
Ja z Wolfem też się bardzo dobrze rozumiemy, nasze zabawy zawsze zaliczają się do udanych. W dodatku to nasze podobieństwo fizyczne :-)
Taka prawdziwa, męska przyjaźń.

Chciałem jeszcze pokazać reklamę z czasów gdy Alonso jeździł w McLarenie z Hamiltonem. Chyba sobie myślał, że się polubią, jednak rzeczywistość okazała się całkiem inna.
Ten spot reklamowy jest dość zabawny dlatego zamieszczam, choć bardziej podoba mi się ten z samolotem.



z samolotem:



Muszę poszukać czy Robert Kubica wziął udział w jakichś zabawnych czy też ciekawych spotach reklamowych, pomijając tą którą zamieściłem już jakiś czas temu.

25.08.2008

plotki o mnie i Robercie Kubicy

Dzisiaj wieczorem tak szalałem z Wolfem, że po powrocie do domu tylko zjadłem posiłek i poszedłem spać.
No, może nie tak od razu, trochę się po balkonie pokręciłem i kuchni ale senność poczułem szybko:-)
Co innego rano, byłem dość aktywny i zaczepiałem Panią co chwilkę. Denerwowała sie nieco i poszła do sypialni prowadzić rozmowę telefoniczną. Wtedy znalazłem jakiś kawałek plastiku i pociąłem go zębiskami na mniejsze kawałki. Pani jak wyszła z sypialni, to od razu zauważyła mnie i efekt mojej zabawy.
Okazało się, że to był kawałek jakiegoś naczynia kuchennego i dostałem od Pani w nagrodę niezadowolone spojrzenie.
:-)

to moje wieczorno-nocne wygibasy
jak słyszę, że aparat fotograficzny zostaje włączony, to odruchowo muszę choć troszkę otworzyć oko

na dobranoc garść plotek, ciekawostek i faktów o Robercie Kubicy:-)
Po każdym wyścigu widzę, że takie właśnie rzeczy są tutaj poszukiwane.



Kubicę w Ferrari chcieliby widzieć włoscy kibice. Polak w Italii jest popularniejszy niż obaj kierowcy „Czerwonej Strzały” - Kimi Rakkonen i Felipe Massa. Robert bardzo dobrze mówi po włosku - mając 13 lat wyjechał na Półwysep Apeniński. Przed każdym wyścigiem Formuły 1 opowiada w studio włoskiej telewizji o torze. Ma w tym kraju wielu fanów - czytamy w "Fakcie". Kubica i Domenicali długo rozmawiali ze sobą w Walencji, gdzie Polak zajął trzecie miejsce. Włoch wie, że BMW ma pierwszeństwo w podpisaniu nowego kontraktu z Robertem. Ale tylko na przyszły sezon. Co nie znaczy, że nie można przebić Niemców większą kwotą. Raikkonen zarabia 30 mln dolarów, Kubica dziesięć razy mniej. Już raz nazwisko Polaka pojawiło się w oficjalnej książeczce biura prasowego Ferrari – przygotowywanej z okazji wyścigu o Grand Prix Francji. Wówczas tłumaczono to pomyłką, ale wszyscy fachowcy twierdzą, że kwestią czasu jest to, kiedy Kubica wsiądzie do „Czerwonej Strzały”. Bo nikt nie ma wątpliwości, że prędzej czy później tak się stanie. (źródło: dziennik.pl)


Kubica i Hamilton mają podobne poczucie humoru i często to pokazują.Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał Brytyjczyka o bóle karku, które zagroziły jego startowi w Walencji, Hamilton odrzekł, że wszystko przez poduszkę na której spał. "Było niewygodnie" - tłumaczył.Kubica od razu to wykorzystał. "Znam kierowcę, który zawsze wozi ze sobą własną poduszkę" - sprytnie zasugerował Brytyjczykowi odpowiednie rozwiązanie. "To ty?" - natychmiast odpowiedział Hamilton. "Nie" - odrzekł na to Kubica. "A myślałem, że zawsze masz ze sobą swojego pluszowego misia" - kierowca McLarena nie zamierzał odpuszczać.
(źródło: wp.pl)



BMW Sauber chce przygotować bolid na kolejny sezon i nie zamierza już teraz walczyć o mistrzostwo świata. Kubica nie jest jednak zadowolony z tej decyzji. "Kubica czeka już na sygnał od Hondy i myśli o tym, jakie ma szanse na przejście do Ferrari" - podejrzewa znany komentator Formuły 1.
James Allen, bo o nim mowa, zauważył, że dyrektor BMW Mario Theissen i Kubica pozostają w chłodnych relacjach. (źródło: wp.pl)

Te chłodne relacje było widać w niedziele, Mario Theissen, zawsze po wyścigu rozmowny unikał dziennikarzy i nie było też widać by wymieniał uściski gratulacyjne z Robertem Kubicą.




Duński dziennik BT pisze, że "walka o tytuł mistrza świata jest w tym roku zacięta jak nigdy". Gazeta przedstawia w poniedziałek obszerną analizę sytuacji w F-1 i sylwetki "czterech asów F1". Sa to Lewis Hamilton, Felipe Massa, Kimi Raikkonen i Robert Kubica.
Kubica przedstawiony jest jako as kier i zdaniem gazety "ma większy wrodzony talent niż obecny mistrz świata Kimi Raikkonen. Niestety jego bolid wydaje się gorszy niż konkurentów, a wsparcie kolegi z zespołu jest raczej chłodne. W dodatku dla BMW może to być nieoczekiwana sytuacja ponieważ zespół jeszcze nigdy nie walczył o podium w klasyfikacji generalnej". (źródło: Gazeta Wyborcza)

Jak widać wieje chłodem w teami BMW:-)
i od pana Mario i od Nicka H.
Może więc pora na cieplejsze klimaty?




Pamiętacie zegarek Roberta Kubicy? W 2006 roku zegarek dostępny był „na zapisy” i rozszedł się równie szybko, jak Kubica pokonuje okrążenie toru. Utrzymanie współpracy promocyjnej z Robertem Kubicą, oraz sukces ubiegłorocznej emisji, skłonił firmę Certina do wypuszczenia na rynek zegarka DS Podium Robert Kubica 2007 oraz drugiego limitowanego zegarka DS Podium Square, BMW Sauber F1 Team. (źródło: luxlux.pl )

http://www.motofanshop.com/zegarek-certina-robert-kubica.html
pod tym linkiem wspomniany zegarek można bardzo dokładnie obejrzeć.




reklama BMW z Robertem Kubica i Nickiem Heidfeldem





po niedzieli

Na naszej ulicy trwa przy jednym z domków budowa, wykopano na trawniku dół, pojawiły sie różne maszyny i dodatkowy hałas. Jak w południe idę na spacer, albo z niego wracam, to zawsze sie przyglądam tym koparkom, dźwigom i bliżej niezidentyfikowanym maszynom. Na swój sposób mnie one fascynują. Tylko w nocy jak wychodzę, to czerwona maszyna o nazwie Manitou mnie troszkę przeraża. Gdy tylko rzucę okiem w jej stronę, to włos mi sie na karku jeży i muszę trochę poszczekać.
Manitou w nocy jest cicha i nieruchoma, ale jakoś mnie niepokoi. Może kiedyś Stephen King bohaterem swojej nowej książki zrobi taki dźwig czy koparkę?:-)

Jak już wspominam o budowie i sprzęcie ciężkim, to proszę, oto miejsce w którym w przyszłym roku zamieszkam. Zdjęcia autorstwa Dirka, wykonane w sierpniu.

Dzisiaj był też kolejny wyścig F1, w Walencji na nowym torze. Tor bardzo interesujący, przebiegał przez miasto, port i most, zresztą na tej stronie można sie próbnie przejechać:
http://www.formulaunovalencia.com/
Robert Kubica w sobotnich kwalifikacjach bardzo dobrze sobie poradził i startował w niedzielę z drugiej linii. Pomimo drobnych problemów dojechał na metę trzeci, za Massą i Hamiltonem.
Polecam opis wyścigu:
http://www.f1wm.pl/php/wiad_gen.php?id=9464

A 3-go września w Polsce z wizyta będzie Fernando Alonso.
Impreza w Warszawie, w Złotych Tarasach od 10 do 14.30

Liczyłem na trochę inny weekend. Siły mi wróciły, energii mam tyle, że mógłbym szaleć na łące pół dnia, z przerwą na posiłek:-)
Niestety przez sobotę i niedzielę to chyba ja byłem w tym domu w najlepszej formie!
Innych terenów niż łąka nie zaliczyłem. Cóż, bywa.
Pan jakiś zmęczony, Pani też jakaś niemrawa. Może też mają tego wirusa co ja?? Choć to był psi wirus i ludzi on nie atakuje:-)
Dlatego dziś po wyścigu widziałem i marnowanie szampana Mumm i konferencje prasową i mędrkowanie pana Keke Rosberga.
Jak kolejny raz zamiast "Kubica" powiedział "Kubika", to poszedłem na balkon się wygrzać.
Wszyscy komentatorzy w niemieckiej tv wyraźnie i bezproblemowo potrafią powiedzieć "Kubica", ale dla Pana Keke jest to wielka trudność.

A wieczorem, po moim powrocie z łąki, w polskiej tv (itvn) rozpoczął się festiwal wspomnień w Sobocie.
To już muszę chyba opisać oddzielnie:-)))



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...