
To Top 10 za miniony rok
http://www.smashinglists.com/10-best-places-to-live-in-2011-quality-of-living-index/
10. Sydney
9. Bern
8. Frankfurt
7. Monachium
6. Duesseldorf
5. Vancouver
4. Auckland
3. Genewa
2. Zurich
1. Wieden
Szczęśliwie tyle miast europejskich, a nawet okazało się, że mieszkam w mieście, które zmieściło się w tej dziesiątce. Chociaż z mojego punktu widzenia taka lista wyglądałaby całkiem inaczej. Brałbym pod uwagę ilość zieleni w mieście, oraz czy ta zieleń jest dostępna dla psów:-)
Najlepiej jakby były specjalne tereny do biegania i psich spotkań. Poza tym miasto powinno zadbać o specjalne kosze i worki na odchody. Nie powinno zabraknąć lecznic dla zwierząt i placówek fryzjerskich. Już coś przeczuwam, że francuskie miasta byłyby wysoko w moim rankingu! Fakt, Paryż dostałby ujemne punkty za to, że psy mają tam problem ze swobodnym pobieganiem, wszędzie zakazy.
Co jeszcze? Miasto ogólnie musiałoby byc przyjazne dla zwierząt: darmowe przejazdy komunikacja miejską (u mnie tak właśnie jest), brak zakazów wstępu do restauracji i barów, tak abym mógł z Panią i Panem swobodnie iść i sobie leżeć pod stołem łapiąc nozdrzem zapachy), bawialnie dla psów. Tak jak ludzie sobie wynajmuja np na godziny kort, boisko, to tak samo potrzebne są takie miejsca dla psów. Jakbym miał jakieś towarzyskie spotkanie, chciałbym tam poszaleć z piłką, popływać, pobiegać z kijami - nie wyjeżdżając do lasu.
Moje miasto w zasadzie jest całkiem przyjazne dla psów, to czego mi najbardziej brak, to tej swobodny: wychodzę z domu, a tu zagajnik, plaża, winnica, łąka...
Takie rzeczy mam przynajmniej na wakacjach, więc staram się nie narzekać:-)))
Z miejsc które znam, to do mieszkania najbardziej by mi się podobały:
Moliets - domek otoczony wspaniała roslinnością, plaża i teren leśny dostępne w 10-15 minut.
Chateau de Sissi - przytulny zamkowy pokój, ogromny, pełen zakamarków ogród dostępny i dla psów
Domek Holly w Wallis - z przydomowego ogrodu wspaniały widok na góry i dolinę, oraz zachwycająca bliskość górskich szlaków
Domek w Lauchernalp(tu myslę, że w każdej podobnej górskiej wiosce jest podobnie) - miejsce gdzie samochody nie dojeżdżają, można dostać się tylko górską kolejką. Śniegu długo pod dostatkiem, a jak przychodzi lato, to zieleń jest obfita. Szybki dostęp do ścieżek pośród łąk i lasów
Pitchouline - domek w otoczeniu winnic i ziół. Tu czułem się jak pan na włościach:-). Desgustacja prosto z krzaków, wylegiwanie się na podwórku, własny zaprzyjaźniony skorpion..
Ech te marzenia:-)
Na razie psie zabawy na pobliskim parkingu dla przyczep campingowych:
