Mój domek nazywał się La Pieve. Były jeszcze 4 inne - w żadnym nie było psa, więc sam musiałem się zajmować doglądaniem czy wszystko jest ok.
Jak wspomniałem kręciły się wprawdzie koty, no ale wiadomo, że koty zajmują się innymi sprawami niż psy.
Każdy domek miał swój kawałek zieleni, ten widoczny poniżej to właśnie mój. Murek jako granica z innych stron drewniane belki i krzaki.
Na moim terenie rosła oliwka, jałowce i inne rośliny(nieznane mi z nazwy).
Były też dwie donice z kolorowymi kwiatami.
Oczywiście i stół dla ludzi, ja chętnie leżałem pod stołem;-)
Okolice stołu były moimi ulubionymi: widziałem przez otwarte okna co dzieje się w domu, więc miałem stale łapę na pulsie.
Ten moment kiedy nie wiem czy bawić się nadal, czy rozmyślać, czy może już drzemka..
Moja zabawka ozdobiona koniczynką;-)
Etap rozmyślań:
Etap drzemki:
Po przebudzeniu też chwila na dojście do tego co, gdzie i jak;-)
Domy były tak umiejscowione, że pośrodku był mały placyk.
Też się na niego kiedyś wybrałem, jak i na sąsiednie trawniki, w końcu te belki nie stanowiły wielkiej przeszkody.
Ale to były epizody, taka psia ciekawość.
Jak widać trafił się i deszcz, jeden dzień troszkę popadało.
Ostatnie spojrzenie na teren i za chwilę w drogę do domu. Nie będzie własnego podwórka, ale za to będą moje wygodne, kochane legowiska!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italia. Pokaż wszystkie posty
25.09.2015
23.09.2015
sprawa winogron
Większego wakacyjnego rozczarowania to dawno nie przeżyłem! Wokół winnice, a wszystkie otoczone siatka, płotem czy przynajmniej elektrycznym pastuchem. Po prostu konsternacja i zaskoczenie maksymalne. Nie mogłem w to uwierzyć.
Dlaczego, jak to, po co..pytajniki w głowie.
Czyli nie będę mógł się przejść pomiędzy rzędami dostojnych krzaków,nie powdycham zapachu nagrzanych słońcem kiści winogron, nie skosztuję czy już są dojrzałe?
Tak, dokładnie tak to się odbyło, podziwiałem zza płotu.
W okolicy w której pomieszkiwałem wszystkie pola z winogronami były ogrodzone i niedostępne.
Wydedukowałem, że to ma związek z lasem. Akurat okolica mocno leśna i sporo zwierzyny, która sobie swobodnie biega. Być może sarny robiły za dużo bałaganu pośród winogronowych krzaków?
Bo elektryczny pastuch stawia sprawę jasno: odstrasza zwierzęta.
Wystarczyło jednak pojechać w kierunku na przykład Sieny, tam więcej pól i łąk, winnice płotów nie miały.
Parę widoków - bardzo też lubię oliwne gaje.
A jak wyglądają zagrodzone winnice? Mniej więcej tak:
W te wakacje zjadłem więcej pomidorów niż winogron;-)
Dlaczego, jak to, po co..pytajniki w głowie.
Czyli nie będę mógł się przejść pomiędzy rzędami dostojnych krzaków,nie powdycham zapachu nagrzanych słońcem kiści winogron, nie skosztuję czy już są dojrzałe?
Tak, dokładnie tak to się odbyło, podziwiałem zza płotu.
W okolicy w której pomieszkiwałem wszystkie pola z winogronami były ogrodzone i niedostępne.
Wydedukowałem, że to ma związek z lasem. Akurat okolica mocno leśna i sporo zwierzyny, która sobie swobodnie biega. Być może sarny robiły za dużo bałaganu pośród winogronowych krzaków?
Bo elektryczny pastuch stawia sprawę jasno: odstrasza zwierzęta.
Wystarczyło jednak pojechać w kierunku na przykład Sieny, tam więcej pól i łąk, winnice płotów nie miały.
Parę widoków - bardzo też lubię oliwne gaje.
A jak wyglądają zagrodzone winnice? Mniej więcej tak:
W te wakacje zjadłem więcej pomidorów niż winogron;-)
22.09.2015
toskańskie widoki
W oddali widać i winnice, i oliwki. Wszędzie jeszcze zielono i spokojnie, winobranie jeszcze czekało.
Najbliższa okolica też była pełna uroku.
Charakterystyczna dla regionu zabudowa
Wąskie ulice, strome chodniki, schody, schodki, wszędzie oczywiście skutery.
Winobranie już niebawem się zacznie, być może już się zaczęło. Zbiór oliwek późną jesienią.
Najbliższa okolica też była pełna uroku.
Charakterystyczna dla regionu zabudowa
![]() |
Volterra |
![]() |
![]() |
Siena |
Winobranie już niebawem się zacznie, być może już się zaczęło. Zbiór oliwek późną jesienią.
13.09.2015
relaks na trawie
Oto moje ulubione zajęcie wakacyjne, leżenie na trawie i obgryzanie kawałka starej winorośli z Vaison.
Poza tym oczywiście pilnuję zagrody;-), czasem zdarza mi się przysnąć podczas tego zajęcia. Ale na trawie jest wygodnie. Najgorszy moment dnia, to ten gdy muszę wejść do środka i spać na turystyce(która jest taka jakaś niewygodna).
Podjąłem próby zdobycia nowego legowiska, czy raczej miejsca do spania, ale wywołało to oburzenie - raz wskoczyłem na łożko drugi raz na kanapę. Moja obecność na łóżku została odkryta, pomimo że zeskoczyłem przed powrotem ludzi. Teraz pokój z łóżkem jest bezczelnie zamykany jak zostaję sam. Kanapa nie jest za duża, w sam raz na labradora;-). Ale ledwo sobie wlazłem już zostałem zgoniony..
Wygibasy na trawie:
Poza tym oczywiście pilnuję zagrody;-), czasem zdarza mi się przysnąć podczas tego zajęcia. Ale na trawie jest wygodnie. Najgorszy moment dnia, to ten gdy muszę wejść do środka i spać na turystyce(która jest taka jakaś niewygodna).
Podjąłem próby zdobycia nowego legowiska, czy raczej miejsca do spania, ale wywołało to oburzenie - raz wskoczyłem na łożko drugi raz na kanapę. Moja obecność na łóżku została odkryta, pomimo że zeskoczyłem przed powrotem ludzi. Teraz pokój z łóżkem jest bezczelnie zamykany jak zostaję sam. Kanapa nie jest za duża, w sam raz na labradora;-). Ale ledwo sobie wlazłem już zostałem zgoniony..
![]() | ||||||||
10.09.2015
pierwsze koty za płoty
Przyjechałem na letnisko. W moim przypadku, jak prawie zawsze, trafia to wydarzenie na wrzesień. Nie ma wtedy aż takich upałów i bywa całkiem przyjemna pogoda.
Po przyjeżdzie i wypakowaniu tego co tam trzeba ruszyłem na obchód terenu. Od razu pojawił się komitet powitalny: kot i kotki, razem cztery sztuki.
Na moim(tymczasowym wprawdzie, ale jednak chwilowo moim) trawniku zrobiły sobie jadalnię.
No cóż, rodziło to pewne konflikty. Trzeba było podjąć jakieś tam działania i ostatecznie jadalnia została przeniesiona na trawnik innego domku.
Czasem z kotami wymieniami się powitaniami, ale cóż, one zrobiły się chyba nieco nerwowe, a ja przypłaciłem to pewną bolecią grzbietu.
Codziennie rano słyszę za to koguta i osła, mieszkają w tej samej dolinie co ja, a dżwięk tu niesie. Moje szczekanie też ładnie słychać;-)
Jest też jeden poważny minus: wszystkie winnice są otoczone jakąś siatka, a czasem anwet elektrycznym pastuchem! Nie wiem o co chodzi, dlaczego tak.. To jest bardzo rozczarowujące, bo już sobie wyobrażałem te spacery ściezkami pomiędzy rzędami krzaków. O degustacji nawet nie wspomnę..
Na szczęście mam przynajmniej mój zdrewniały kawałek winnego krzaka z Vaison, z ubiegłych wakacji. Cały rok na mnie czekał w specjalnej skrytce:-)))
Głównie leżę na trawniku, lub tarasiku. I szczerze przyznam, że mógłbym tak leżeć cały dzień, no ewentualnie jakieś spacery po winnicach(ale te niedostępne).
22.03.2015
migawki z Turynu
Byłem w Turynie, już minęły wprawdzie prawie trzy tygodnie od tego wyjazdu, ale powspominać można i teraz. Pogoda była naprawdę przyjemna, błekitne niebo, słońce, wiatr;-). Alpy widoczne prawie cały czas. Dużo psów, nawet w hotelu nie byłem jedyny:-). Raz na ulicy zapytano czy jestem rottweilerem, ciekawe..Wszystkie zdjęcia po kliknięciu na nie robią się duże.
![]() |
Hotelowy korytarz, po lewej i prawej ogród z palmami |
![]() |
wszędzie dużo pomników |
![]() |
to właśnie hotelowy ogród |
![]() |
przy dobrej pogodzie na każdym placu aż gęsto od ludzi. sporo siedzi i zwyczajnie kontempluje otoczenie. |
![]() |
Muzeum Motoryzacji, bardzo ciekawe i każdemu się tam spodoba! |
![]() |
nic tylko jeść garściami |

![]() |
![]() |
Muzeum Motoryzacji |
![]() |
Muzeum Motoryzacji |
![]() |
stara fabryka Fiata, dziś hotel, centrum handlowe, galeria sztuki i hotele |
![]() |
czekam na windę:-) |
![]() |
włoski szyk:-))) ciepło a prawie każdy pies w kubraczku! |
![]() |
Muzeum Motoryzacji, ciekawe jakbym musiał podróżować w takim wozie;) |
![]() |
Muzeum Motoryzacji |



![]() |
Na dachu naszego hotelu(czyli starej fabryki Fiata) |
![]() |
stadion Juve, zamknięty na siedem spustów |
![]() |
słynny byk, trzeba go podeptać na szczęście, ale tylko w jednym miejscu;-) |
![]() |
korytarz hotelowy |
![]() |
w jedym z tych pokoi sobie odpoczywałem |
![]() |
widok z dachu hotelowego |
Subskrybuj:
Posty (Atom)