Miałem dziś sesję fryzjerską, Pani mnie czesała na łące, futro ze mnie mocno leci. Podczas czesania całe kłęby schodziły.
Wracając do domu uwieczniła Pani na zdjęciu Manitou, to ten który mnie straszy podczas nocnych wyjść.
Zaparkował dokładnie przed wejściem do naszego domu!