Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rugby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rugby. Pokaż wszystkie posty

28.09.2011

Rugby World Cup 2011

Trwa Rugby World Cup 2011, w Nowej Zelandii. Nieco daleko, co akurat nie ma takiego znaczenia, oprócz tego, że mecze w tv są czasem o baaardzo wczesnej porze. Ale i tak kilka z nich obejrzałem.
http://www.rugbyworldcup.com/
Kibicuję oczywiście rugbystom z Francji, chociaż mój ulubieniec, Sebastien Chabal nie gra. Co gorsza - nawet nie pojechal do Nowej Zelandii! I w dodatku ogłosił, że kończy kariere w Racing! Mam nadzieję, że to nie jest ostateczna decyzja..
Jak na razie Francuzi radzą sobie raz lepiej, raz gorzej. Na pewno faworcyci, czyli Springboki z RPA i All Blacks z Nowej Zelandii nie zawioda i będą w "4". Anglia i Walia też sobie świetnie radzą. Czuje, że jeszcze wiele emocji mnie czeka!


Mam własną piłkę i nie zawaham sie jej użyć!
Po krótkiej rozgrzewce bieg na przydomowe boisko:
I już, walka pomiędzy mna a piłką, kto będzie szybszy:
Zmęczony ale zadowolony. Szkoda, że Sebastien Chabal korzystając z tego, że nie pojechal do Nowej Zelandii, nie zrobił sobie krótkiego urlopu w Prowansji:-)
Na pewno zgodzilby sie na krótki trening i grę. No i mógłbym też spełnić swoje marzenie: wspólne zdjęcie z moim idolem..

8.12.2010

Chabal. Sebastien Chabal.

Tylko trochę brakowało, abym mógł poznać mojego idola! Na przeszkodzie stanął mi jak zwykle zakaz. Pies nie mógł być widzem na stadionie i tak mecz pomiędzy Racing Metro 92 a Stade Francais obejrzałem tylko na zdjęciach i filmikach. A Pani i Pan na żywo, choć warunki atmosferyczne były trudne(delikatnie mówiąc).
Kiedyś wspomniałem, że Sebastien to urodził się również w grudniu, dokładnie dzień po mnie (no wiadomo, że dużo wcześniej ode mnie).
dokładne dane: data urodzenia 8.12.1977, wzrost 1m91, waga 106-117kg
oficjalna strona:
http://www.sebastienchabal.fr/

Bardzo żałuje, że nie mogłem być na tym meczu! Gdy on się zakończył, to parę osób przeskoczyło płotek i wbiegło na boisko, biegli oczywiście do Chabala, który akurat udzielał wywiadu telewizji:-). Ja to bym dobiegł pierwszy i jestem pewien, że zostałbym zauważony, poklepany po łbie, a potem wspólna fotka i uściśnięcie sobie łap.

foto-story z meczu

-Wiem Seba, że zimno i ma padać, następny mecz w nieco cieplejszym miejscu..

-Spoko, wytrzymam, czy ja wyglądam na takiego co to się deszczu boi? albo czegokolwiek..
-Koledzy, trzeba dużo akcji w kupie robić, będzie nam cieplej

-Zaczęło się, całkiem dobrze nam idzie, mogłoby lepiej, ale deszcz i wiatr to dziś gorsi przeciwnicy niż Różowi..

- No chopy, co wy robicie...

-Nie, nie będę się denerwował, nic we mnie dzikiego zwierza nie obudzi, a przynajmniej jeszcze nie w tej minucie meczu.

-Panie sędzio, ile do tej naszej przerwy zostało czasu?

-Co oni tam robią, chyba zaraz będę musiał tam wkroczyć..

-Akcja!

-Sędzio kochany, ja nie wiem czemu on leży..może zmęczony?

-Może teraz z jakąś większą akcją ruszyć? Zobaczymy jak wykop pójdzie..
-Poszło! Różowym też już zimno, trzeba wytrzymać w tej kupie jak najdłużej, tylko sędzia wygląda na jakiegoś zmarzniętego czy co..;-)))

-Muszę jednak więcej siły włożyć w te uściski i pokazać Różowym kto ma więcej poweru:D

- Rachu ciachu brachu i Moc jest z nami!

-Coś patrzą z niedowierzaniem.. zauważam, że u Różowych sami przystojniacy hehehe..

- i jeszcze zwierzęcy okrzyk. zwycięstwo jest nasze!!
*czemu Różowi? :-) polecam ich stronę tym co nie interesują się rugby i Stade nie znają:
http://www.stade.fr/

20.02.2009

sport w tv i inne

Dzisiaj wieczorem oglądałem sobie mecz rugby. Mecz był pomiędzy drużynami Stade Francais Paris a RC Toulonnais. Wygrali ci pierwsi, co dziwne mocno nie było - są znacznie wyżej w tabeli rozgrywek TOP14. Ale najładniejsza akcja meczu należała jednak do zawodnika Tulończyków, Martina Jagr. Na razie nigdzie nie ma video z tego meczu, ale może jak się pojawi to uzupełnię.
Drużyna Stade Francais wystąpiła w strojach, które nic a nic nie kojarzą się z taką grą jak rugby:-).
Olbrzymi panowie w różowych koszulkach. Wyróżniał się walcznościa Dimitri Szarzewski. Imię może nieco mylić, ale nazwisko wskazuje na polskie korzenie. I tak właśnie jest - tu fragment wywiadu w którym mówi o tym, że jego dziadkowie pochodzili z Polski:
Vous avez l'accent du Midi et un nom qui vient de l'est. Quelle est l'histoire de la famille Szarzewski ? Mes grands-parents sont polonais et mes parents, après avoir vécu dans le Nord de la France, ont déménagé dans le Sud. Je suis né à Narbonne et j'ai commencé le rugby pro à Béziers.
tu źródło, może ktoś zna francuski i z przyjemnością poczyta. Ja znam francuski na tym samym poziomie co Pani i Pan, czyli zerowym:-)
http://www.sportweek.fr/sports/rugby/xv-de-france/0/dimitri-szarzewski-je-veux-etre-numero-1-26080.html

strona dzisiejszych wygranych, czyli różowych koszulek:
http://www.stade.fr/

strona dzisiejszych przegranych(angielska wersja):
http://www.rctoulon.com/en/

Ja podczas wakacji byłem w miejscach gdzie rugby jest bardzo popularne. Mam na myśli oczywiście Francję, takie miasta jak Bayonne, Biarritz, Dax, Mont de Marsan odwiedziłem. Niestety na żadnym meczu nie byłem, nawet na pelotę mnie nie zabrano, siedziałem wtedy sam w domu.

To ubiegłoroczny nasz pobyt w Bajonie, plakat reklamujący mecz:
Boisko do rugby w Bayonne:
tyle o sporcie na dziś:-)
jako rozrywke proponuję taki quiz -tematyczny, o psach:
http://www.namethatwhatever.com/quiz/dog-breeds
a jak komus dobrze pójdzie, to Pani proponuje ten o kolorach:
http://www.namethatwhatever.com/quiz/color
(sama trafiła 1 - jeden- hmm..)

30.06.2008

wieści sportowe

Trochę mi smutno, że już po Mistrzostwach Europy, skończyły się wieczorne wspólne wieczory na kanapie przed tv.
Wszystkie spotkanie mi sie podobały, te emocjonujące i ciekawe dały wiele radości, te nudne pozwoliły się mi dobrze wyspać:-)
Szkoda, że polska flaga nie mogła wczoraj wesoło łopotać, może za dwa lata na Mistrzostwach Świata w RPA będzie lepiej?
(zakładając że polska reprezentacja dobrze wypadnie w eliminacjach, Pani mi podpowiada)
hm
to jednak skomplikowane..

największy mój podziw wzbudzili ci piłkarze, którzy szybko biegali i mieli entuzjazm, chęci do końca meczu, oraz ci bramkarze, którzy nawet w trudnej sytuacji potrafili złapać-odbić-wykopać piłkę.

Podobała mi się też piłka, typu biedronka, choć żałuję, że w finale miała srebrny kolor.

Siebie w drużynie piłkarskiej widziałbym na pozycji bramkarza. Często z Panią trenuję łapanie piłki. Pani kopie po trawie piłkę, a ja staram się ją wyłapać, mam dobry refleks i szybkość. Niestety nie ma psiej ligi:-)

Teraz chyba rugby będę oglądał, bo NFL ma jeszcze wolne.

Chciałem jeszcze napisać o sukcesie polskiej tenisistki, Agnieszki Radwańskiej.
http://radwanska.ovh.org/
Po pokonaniu Rosjanki, Swietłany Kuzniecowej, Agnieszka awansowała do ćwierćfinału Wimbledonu, jednocześnie awansowała do pierwszej "10"najlepszych światowych tenisistek!
Tutaj dla zainteresowanych opis pojedynku i wypowiedzi pomeczowe:
http://www.sport.pl/celebrities/1,87846,5411030,Wimbledon__Radwanska_pokonala_Kuzniecowa_po_horrorze_.html
Jak już tak zrobiło się sportowo, to nie mogę nie wspomnieć o spekulacjach dotyczących przejścia Roberta Kubicy do Ferrari.

za onet.pl :
Wspaniała postawa Roberta Kubicy może doprowadzić do jego sensacyjnego transferu do ekipy Ferrari. Jak podaje zwykle bardzo dobrze poinformowany "Sport Bild", jest to możliwe, bo specjalne plany wobec polskiego kierowcy ma główny sponsor włoskiego teamu.
Koncern jest gotowy wyłożyć 50 milionów euro, aby wykupić Polaka z teamu BMW - podaje "Sport Bild". Według Niemców koncern kalkuluje, że ta inwestycja zwróciłaby się, bo Kubica zostanie wykorzystany do reklamy marki na rynkach wschodniej Europy. Kubica mógłby zastąpić w Ferrari... Kimiego Raikkonena. - Z Kimim jest wszystko możliwe - twierdzi jego przyjaciel, lekarz zespołu McLarena Aki Hintsa.

Ciekawe jak będzie w rzeczywistości, wiadomo, że plotki tylko nakręcają atmosferę. Nie od dziś wiadomo, że polski kierowca bardzo chciałby jeździć w jednym teamie ze swoim przyjacielem, Fernando Alonso. Jeśli Kubica przejdzie do Ferrari, to na pewno nie spotka tam Alonso, spotkać się mogą jedynie w BMW Sauber, bo odejście Nicka Heidfelda wydaje się być dość pewne.

A na koniec sportowych wieści coś sportowo-muzycznego. Czyli piłkarz Fernando Torres w teledysku hiszpańskiego zespołu El Canto del Loco "Ya nada volvera a ser como antes"

17.06.2008

żal po wczorajszym meczu

wczoraj tyle wiary w zwycięstwo i cud było, a wszystko to daremno.
Pani gdy tylko mecz Polska-Chorwacja się zaczął dostała przeczucia, że nic z tego nie będzie.
Pan od razu powiedział, że nie będzie oglądał, bo to za dużo stresu.
Pani jakieś 10 minut wytrzymała..ja spałem na swojej kanapie, bo skoro oni mieli jakieś meczowe lęki, to ja nawet nie miałem zamiaru się przenosić pod tv.
Poszli jednak oglądać druga połowę spotkania Niemcy - Austria.
Pan powiedział, że (cytuję!!) Austria jest cienka jak dupa węża. Cokolwiek to znaczyło nie było chyba komplementem:-)
Smutno, że Polska odpadła już z tych rozgrywek. Już tyle czasu minęło od jakichś konkretnych sukcesów - ja znam je tylko z opowieści.
A Pani i Pan to w tamtych czasach byli dziećmi jeszcze, choć mecze oglądali..

piłka która ja najbardziej lubię:

jeszcze na takim meczu osobiście nie byłem, ale w tv widziałem parę i zaangażowanie mi się zawodników podoba, bieganie, kopanie, łapanie, rzucanie..:-)
http://www.kaleidoscope.pl/index.php?cat=23

lubię tez rugby, myślę, że mam pewne predyspozycje by być dobrym graczem:-)
to mój wzór do naśladowania:
http://en.wikipedia.org/wiki/S%C3%A9bastien_Chabal

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...