Zanim się zrobi całkiem wiosennie, to ja pojawię się jeszcze w zimowej scenerii.
W drodze do Bettmeralp, czyli szaleństwo w śniegu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bettmeralp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bettmeralp. Pokaż wszystkie posty
21.03.2011
10.03.2011
Bettmeralp
Tu będzie sporo zdjęć, choć i tak wiele odrzuciłem. Nie wiedziałem na które się zdecydować. Można powiedzieć, że miałem za duży wybór;-), inna sprawa, że każde jednak jakoś mi się kojarzy. A to z zapachem zwierzyny, a to z tym że akurat w danym miejscu znaczyłem teren, a to widok był ciekawy, słońce przygrzało, psie adhd itd itd.
A było tak, że przyjechaliśmy na duży parking, a potem już byliśmy w dużej gondoli. Wszedłem, bo Pani i Pan weszli, choć Pani miała dziwną minę. Zanim się nad tym zastanowiłem, to już trzeba było wysiadać. Jazda trwała chwilę i znaleźliśmy się w Betten.
Górskie miasteczko, ruch samochodowy zakazany. Szliśmy, wszędzie pusto cicho i w lekkiej mgle. Widoki były ograniczone.
Na jednym z domów taki transparent wisiał:






Wielka chmura szła za nami, powoli te miejsca w których dopiero co byliśmy zasłaniała mgła, ale to nie było ważne, bo przed nami robiło się coraz ładniej.

Muszę dodać, że w tym dniu pewnym odcinkiem tego szlaku szliśmy tylko my i zwierzęta:-)





Naprawdę, łapy same mnie niosły, czułem się jak ryba w wodzie.
Jedyne co mi przeszkadzało(chwilami) to fakt, że słońce grzało, wtedy sam obsypywałem się śniegiem. W ten sposób, że kładłem się na śniegu i ryłem tunel.

http://www.bettmeralp.ch/
To typowy tzw ski resort położony na wysokości 1957m.n.p.m.
Narciarski raj, dla nas coś jakby punkt widokowy.


Subskrybuj:
Posty (Atom)