
I fakt - wygrała, ale dopiero możliwość grania w ćwierćfinale;-)
To oczywiście jest powód do radości, ale wiadomo, że najważniejsze to wygrać w finale.
Dzisiejszy mecz z Anglią miał taka atmosferę (media się już o to postarały), że naprawdę można było mieć wrażenie, że zwycięzca otrzyma Coupe de Monde!
Jak po którymś z meczów na naszej ulicy ktoś pokrzykiwał radośnie, to wybiegłem szybko na balkon i się dołączyłem. Kibic się chyba speszył..
Na balkonach wiszą różne flagi, z naszego domu już znikły grecka i nowozelandzka..
Moi faworyci wszyscy już poodpadali(niektórzy w wielkim wstydzie).
Teraz już liczę tylko na Lukasa i Miro, że jeszcze tych bramek sporo zdobędą i niemieckie flagi będą mogły powiewać wesoło do finału.
Póki tutejsza reprezentacja w grze, to jest atmosfera sportowego święta i jest weselej. Tylko te trąbki to po prostu koszmar. No ale też większy koszmar to sędziowanie na tych Mistrzostwach. Może jednak ten temat zostawię, po co przed snem się denerwować???
Ach, a dziś w wyścigu F1 w Walencji, to jechał tylko Mischa Schumacher, może niemiecka tv powinna zrobić dodatkowy kanał sportowy? Na jednym normalnie pokazywano by wyścig i manewry wszystkich kierowców, a na tym drugim kanale analizowano by tylko jazdę starego mistrza;-)))
Kibice mogli czuć się bezpiecznie;-)

Jakaś dziewczyna z wspomnianą wcześniej trąbką, która działa mi na nerwy, zauważyłem, że wielu ludzi też nerwowo reaguje na trąbkowy dźwięk.

Oflagowane samochody, ręka przyklejona do klaksonu i wesołe okrzyki i tak prawie, że do wieczornego meczu Argentyna-Meksyk.

Zastanawiam się kto wymyślił upał, nie wiem gdzie przed nim się schować.
