28.05.2015

stało się

jeszcze szczęśliwy pośród traw
To stało się już z początkiem miesiąca, ale nie byłem w stanie spokojnie o tym myśleć, a co dopiero napisać.
Łąki wszystkie takie piękne, aż morda sama mi się cieszyła na ich widok!
Każdego poranka jak się budziłem, to od razu cieszyłem się na spacery i bieganie pośród pasm trawy, na jej spożywanie również:-)
A tu któregoś dnia patrzę i co widzę?


Tak, morderstwo na trawie się dokonało!!
Stałem oniemiały i patrzałem jak maszyna przerzuca już skoszoną trawę. Moje zaskoczenie było ogromne, starałem się przypomnieć sobie czy były jakieś przesłanki, że to już TEN dzień (dzień sianokosów). Ale wg mnie nic na to nie wskazywało..
Ponoć jednak wskazywało, tylko ja się nie orientuję za dobrze w rolniczym kalendarzu. No cóż, być może tak jest..
Smutek smutek smutek....

Pobiegłem obejrzeć inne łąki w Adlikonie - wszystkie padły ofiara kosy.
Siano potem poleżało ze dwa dni, następnie zebrano je w kupki, spakowano i tyle. Potem nastąpiły deszczowe dni.
Obecnie trwa prosces odrastania trawy.
Codziennie sprawdzam postępy!
Czekam aż będzie przynajmniej tak:
Wspominki:

25.05.2015

majowe kolory

Gdzie nie pójde to mnóstwo kolorów. Kwitnie wszystko co jest w zasięgu mojego wzroku;-)
Oczywiście smutno mi, że wiele kwiatów już przekwitło, ale taka kolej rzeczy.
Zapraszam do podziwiania barw:





i ja wśród maków;-)




18.05.2015

a może pies-strażak?

Podczas spaceru trafiłem na wóz strażacki.
Obejrzałem z każdej strony - zrobił na mnie wrażenie! Czyż nie wygląda pieknie? Czysty, wszystko błyszczące i gotowe do akcji. Oczywiście tych ostatnich jak najmniej!
Ale straż zajmuje się różnymi rzeczami, ostatnio ratowali..kota.
Wszystkie sprawy opisują i dokumetują na swojej STRONIE , o kocie jeszcze nie ma, ale pewnie niebawem się wpis pojawi(trzeba wejść rubrykę Fotos a potem w  Einsätze )
Niestety żaden strażak się po okolicy nie kręcił więc nie mogłem zagadać o pracę, ani nawet zrobić sobie wspólnego zdjęcia. Za to chętnie pozowałem z samochodem:-)

08.05.2015

deszczowe spacery

W czasie deszczowej pogody moja ksywka to "crejzidog";-)))
Wszystkie kałuże i podmokłe tereny są moje, łapy muszę zanurzyć wszędzie, a najlepiej i brzuch!


Kto nie lubi tego uczucia gdy woda rozpryskuje się na wszystkie strony, a my jesteśmy tego sprawcą?
Bardzo to lubię! To że jestem potem mokry? Cóż, podczas deszczu i tak jestem calutki mokry, więc te parę kropel więcej już nie robi różnicy. No i czy ja jestem z cukru, aby się się rozpuścić?
Nie boję się wody i odważnie wchodzę w nawet największe kałuże. Ech, przypomniało mi się jak szalałem w błocie w kolońskim lesie...
Teraz to już takich kałuż nawet nie ma. Ile wtedy radości miałem, ale też ile czyszczenia.. nie, na tym nie warto się skupiać, to skutek uboczny;-)

Ponieważ ponad tydzień dzień w dzień padało, a nawet można rzec, że lało, to łąki wyglądały właśnie tak:


07.05.2015

oswajanie legowiska


Legowisko ma już parę miesięcy, ale jakoś tak podchodziłem do niego z rezerwą.
Jest identyczne jak moje stare - kamuflaż, tylko nieco większe i w innym kolorze. Kamuflaż wręcz uwielbiałem! A czerwone mnie onieśmielało. Szurało jak właziłem na nie, odkształcało się, miałem wrażenie że nie chce ze mną współpracować.
No i póki miałem wybór, to wybierałem wszystko tylko nie czerwone.
Ale przyszedł dzień, gdy okazało się, że albo podłoga albo czerwone. I co? Okazało się, że jest wygodnie!
 Teraz znów mam wybór, bo moje ortho się wysuszyło i znów nadaje się do spania.
Ale wiadomo, już poznałem zalety czerwonego legowiska i nie będę go tak omijał ;-)
Jak widać czasem moja kita znajduje się poza legowiskiem, czasem nawet i udko wisi w powietrzu, a pomimo to jest wygodnie!
No i wniosek taki, że nie warto uciekać przed nowościami;-)



03.05.2015

deszczowa majówka

Od paru dni deszczowe chmury wiszą nad Adlikonem. Nawet jeśli się przejaśnia, to jest to chwilowe i można tego nie zauważyć..
Niby lubię deszcz i nie przeszkadza mi on w spacerach, ale nie lubię gdy zalewa mi oczy, wracania z mokrym brzuchem i tego całego obrządku wycierania mnie po spacerze.
A od paru dni mam to po każdym wyjściu:-(
W zamian kąpiele w strumyku, który znacznie podniósł swój poziom.
Czasem i labrador potrafi się zaślinić..

Dokąd biegnę taki nakręcony?
Ano do strumyka!
Odkryłem, że teraz mogę zanurzyć w nim nieco więcej niż stopy - woda sięga mi prawie do grzbietu!
Jest to emocjonujące, wprawdzie ocean czy morze to nie jest, ale mam sporo radości.




Szybkie spojrzenie w stronę Pana, może niezadowolony, że się tak zanurzyłem po szyję?
Chyba nie, uśmiecha się do mnie, pewnie podziwiał moje strumykowe akrobacje!
Po kąpieli dobrze się nieco przesuszyć, ale jak gdy słońce nie chce się pojawić?
Wbiegam więc w zieleń, przechadzam się dostojnie między pędami. Ale wcale przez to nie robię się suchszy..ale tak wesoło te trawy mnie łaskoczą po brzuchu:-)
Ścieżki nad strumykiem nie są niestetsy dostępne dla koni, nie moga one nimi kroczyć. Nie wiem dlaczego, ale jak widać mają zakaz "wjazdu".
Popieram ten apel!!!
Sa miejsca gdzie naprawdę sporo jest śmieci -puszek, plastikowych flaszek, opakowań po batonach itd. To może dziwić, bo wszędzie jest pełno koszy na śmieci i tych psich również. Do psiego kosza też można wrzucić śmieci, nie ma problemu. Ale nie, niektórzy wolą na trawę czy w krzaki. Trudno to zrozumieć. A my, zwierzęta mamy ciekawą naturę. I zawsze te śmieci nas ciekawią.
Przyznaję się - też jak mam możliwość to sprawdzam co to tam leży w trawie(może będzie dało się to zjeść?). Trzeba jednak uważac, bo potem można mieć różne problemy żołądkowe..
Po spacerze, wygibasach w wodzie i ceremonii suszenia ręcznikiem futra mogę się zwinąć w kłębek i drzemać aż do pory karmienia;-)

01.05.2015

kolorowy maj

Zapraszam do pooglądania pięknej, majowej przyrody w Adlikonie, Naprawdę jest czym nacieszyć oczy! Każdego dnia sprawdzam gdzie jakieś nowe kwiaty, pąki, liście . Jest slicznie!
Nie wszystkie rośliny są mi znane z nazwy, ale wszystkie mi się podobają - różnorakie tulipany:



Niezapominajki:

Majowy klasyk, bez:

Irysy:

Nieznane mi z nazwy:




I też kojarzące się bardzo z majem kwitnące kasztany:





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...